Prezesi śląskich klubów: coraz większe nerwy

To był fatalny weekend naszych drużyn. Wszystkie przegrały swoje mecze ligow,e nie strzelając nawet gola. Wszystkie z wyjątkiem Górnika, który pokonał Polonię, ale i tak jest na ostatnim miejscu w tabeli. W Chorzowie, Bytomiu, Wodzisławiu, Gliwicach i Zabrzu coraz większe zdenerwowanie, bo kolejek do końca coraz mniej. Całe szczęście, że nie mogą spaść wszystkie nasze kluby...

Ludziom rządzącym drużynami z Górnego Śląska zadaliśmy trzy pytania:

1. Największy atut w walce o utrzymanie?

2. Największy problem w walce o utrzymanie?

3. Która ze śląskich drużyn na pewno się utrzyma?

Odpowiedzieli:

Mariusz Klimek, właściciel Ruchu

1. Po ostatnich meczach naprawdę trudno o optymizm. Chyba postawię na... desperację! Dla wielu zawodników rywalizacja o utrzymanie w lidze to również prywatna walka o być albo nie być w ekstraklasie. Mam nadzieję, że w końcu to do nich dotrze. Zagrają na maksimum swoich możliwości i w końcu zaczną wygrywać.

2. Naszą słabością jest brak determinacji, niezrozumiałe przestoje w grze. Który z piłkarzy miał brudną koszulkę po ostatnim meczu z Polonią? Jak oni chcą wygrać, skoro nie zostawiają na boisku zdrowia?! Są też osoby, które za słabe wyniki winią trenera. Nie zgadzam się. Trener Pietrzak wykonuje dobrą pracę. Piłkarze dokładnie wiedzą, co i jak mają zagrać. Może to przerasta ich możliwości? Do zakończenia sezonu zostało 540 minut. To już ostatni gwizdek, by udowodnić, że są wartościowymi piłkarzami. Z Bełchatowem muszą wygrać! Przed nami przecież ciężkie wyjazdowe mecze z Legią i Lechem. Uff, łatwo nie będzie...

3. Na pewno to utrzyma się... Śląsk Wrocław ( śmiech ). Z piątki górnośląskich drużyn nikt nie może poczuć się - nawet na chwilę - oazą spokoju. Cieszę się, że w lidze jest aż pięć drużyn z naszego regionu, ale jednocześnie obawiam się, że stąd też wynika ich słabość. Rywalizujemy o piłkarzy, rywalizujemy o sponsorów. Proszę spojrzeć na Białystok - jeden silny klub, a wokół piłkarska pustynia. Jagiellonii jest łatwiej.

Michael Mueller, prezes rady nadzorczej Górnika:

1. Nasze największe atuty, to: jakość drużyny, osoba trenera Henryka Kasperczaka, pozytywna atmosfera w zespole oraz doping wspaniałych kibiców na meczach w Zabrzu. Publiczność to nasz dwunasty zawodnik.

2. Największym obecnie problemem są: brak skuteczności w ataku, brak snajpera z prawdziwego zdarzenia. Wierzę, że będzie nim Dawid Jarka i dlatego ten jego gol w meczu z Polonią bardzo mnie ucieszył.

3. Wszystkim śląskim drużynom będzie ciężko, ale jestem przekonany, że na pewno nie spadną Górnik i Ruch

Damian Bartyla, prezes Polonii:

1. Naszym atutem jest zdobytych do tej pory 26 punktów. Parę innych klubów chciałoby tyle mieć... Do tego dodam nie najgorszy układ gier. Kluczowe mecze z Cracovią i Arką Gdynia będziemy rozgrywać na własnym boisku. Uważam też, że w lidze jest kilka zespołów słabszych od nas pod względem personalnym.

2. Nie mamy jakichś większych problemów. Największym zmartwieniem jest nasza gra w defensywie. Tracimy zdecydowanie za dużo bramek. Najgorsze, że zdarza się to po błędach indywidualnych. Myślę, że musimy dość szybko poprawić naszą grę obronną.

3. W tabeli wytworzył się teraz taki układ, że nie jestem w stanie wytypować ani jednego takiego zespołu.

Ireneusz Serwotka, prezes Odry:

1. Mamy w miarę liczną i wyrównaną kadrę. Wypadnięcie z kadry danego zawodnika nie powoduje w niej wyłomu. Na jego miejsce mamy bowiem równie solidnych graczy. Nie zapominajmy, że Odra jest zespołem doświadczonym w bojach o utrzymanie. W ostatnich latach praktycznie co sezon walczymy o pozostanie w lidze i z reguły w tych trudnych sytuacjach radzimy sobie całkiem nieźle. Odra przez te lata nauczyła się grać pod presją, a ta umiejętność przyda się właśnie na mecie rozgrywek ligowych.

2. Sporym mankamentem w grze naszej drużyny jest brak skuteczności. Widać to jasno. Nie potrafimy strzelać goli nawet z rzutów karnych. To smutne, bo Odra zawsze miała w składzie zawodnika, który potrafił przesądzić o losach meczu, tak jak chociażby Iljan Micanski w poprzednim sezonie.

3. Żadnej drużynie z naszego regionu nie życzę spadku. Jest naprawdę duża szansa, by wszystkie te zespoły się utrzymały. Nie podejmuję się typowania w tej sprawie. Na pewno utrzymają się drużyny, zajmujące obecnie miejsca 1.-6. w tabeli. Ze śląskich klubów w tej chwili najbliżej tego celu jest Ruch i Polonia, ale to nadal nic oczywistego i do końca będzie trwała zażarta walka. Bogaty Górnik ma swoje atuty, ale czy da radę je wykorzystać, to się okaże na koniec sezonu. Odra? Zrobimy wszystko, żeby pozostać w ekstraklasie. Nie byłbym sobą, gdybym w to nie wierzył.

Jacek Krzyżanowski, prezes Piasta:

1. Największy powód do optymizmu stanowi fakt, że trenerem naszej drużyny jest Darek Fornalak. Uważam, że wykonuje w Piaście dobrą robotę. Przede wszystkim przekonał piłkarzy, że potrafią wygrywać. Jego pojawienie się w klubie było przełomem, który pozwala na pozytywną prognozę.

2. Niektórzy nasi piłkarze są w słabszej formie, ale nie chciałbym teraz wymieniać konkretnych nazwisk. Przydałoby się, aby nasz zespół był mocniejszy kadrowo niż jest w tej chwili. Latem trzeba będzie pomyśleć nad transferami. Jeśli radni miejscy wyrażą zgodę, to zawiążemy z miastem spółkę i nie będziemy już finansowym słabeuszem. Mam nadzieję, że wówczas będzie nas stać na pozyskiwanie nowych, dobrych graczy.

3. Nie wyobrażam sobie, aby w ekstraklasie zabrakło Górnika Zabrze. Po okresie słabej gry i niepowodzeń, teraz radzą sobie dużo lepiej. Myślę, że się utrzymają.