Widzew Łódź przed poprzednim sezonem i w jego trakcie wydał fortunę na transfery. Mocarstwowe plany na razie na nic się zdały. Czterokrotny mistrz Polski z wielkim trudem utrzymał się w lidze. Obecna kampania wcale nie zaczęła się dużo lepiej. Podopieczni Aleksandara Vukovicia dotychczas zremisowali dwa mecze - najpierw podzielili się punktami z Motorem Lublin (2:2), a następnie z Wisłą Płock (0:0). Dwa "oczka" to z pewnością rezultat dużo poniżej oczekiwań kibiców.
Na pewno są transfery, które kompletnie Widzewowi nie wyszły. Wśród piłkarzy, którzy zawiedli, znajduje się Andi Zeqiri, 18-krotny reprezentant Szwajcarii. Jak dowiedział się portal Weszło, 27-latek jest w gronie zawodników umiejscowionych na liście transferowej.
Poza nim Widzew chciałby się rozstać także z Samuelem Akere, Lindonem Selahim, Pape Meissą Ba. Lista zawodników jest coraz dłuższa.
Wcześniej z łódzkiego zespołu odeszli już Osman Bukari (Crvena Zvezda Belgrad), Maciej Kikolski (GKS Katowice), Peter Therkildsen (Odense BK), Samuel Kozlovsky (Slovan Bratysława) i Tonio Teklić (Mardin 1969 Spor). O krok od wypożyczenia do portugalskiego Estoril jest z kolei Stelios Andreou.
Poza tym - według Weszło - Widzew zamierza pozyskać napastnika do 21. roku życia. Wszystko wskazuje na to, że klub jest zainteresowany zarówno wypożyczeniem, jak i kupnem zawodnika.
Na tę transakcję jest w stanie przeznaczyć 600 tysięcy euro. Do tego dochodzi drugie tyle za roczny kontrakt, bo Widzew może zaoferować 50 tysięcy euro miesięcznie.
Teraz przed Łodzianami trudne zadanie w PKO BP Ekstraklasie. Drużyna Vukovicia zagra mecz wyjazdowy z Jagiellonią Białystok. Początek w niedzielę (9 sierpnia) o 20:15.