Dziesięć dni pozostało Lechowi Poznań do pierwszego meczu w sezonie 2026/27. "Kolejorz" w meczu o Superpuchar Polski podejmie na własnym boisku Górnika Zabrze. Wobec tego piłkarze ze stolicy Wielkopolski wkroczyli w ostatnią fazę okresu przygotowawczego.
Wiadomo było, że treningów z Lechem na boiskach bocznych stadionu przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu nie rozpoczną urlopujący po zgrupowaniach reprezentacji Luis Palma, Gisli Thordarson i Daniel Hakans. Cała trójka dotarła już jednak do zespołu przygotowującego się do nowych rozgrywek we Wronkach.
Z klubem trenują także dwa nowe nabytki - Mateusz Lis i Terry Yegbe, który zdołał uporać się z przeprowadzką do stolicy Wielkopolski i może już w pełni skupić się na reprezentowaniu barw "Kolejorza". Obaj panowie zresztą zagrali w wygranym sparingu z FK Żeleziarne Podbreżowa (3:1). Sęk w tym, że Lech przeprowadził latem jeszcze jeden transfer.
Allahyar Sayyadmanesh, bo o nim mowa, przyleciał do Polski podpisać trzyletni kontrakt, za co - według doniesień medialnych - otrzymał 1,5 mln euro. 25-letni skrzydłowy jednak tak szybko Poznań opuścił, jak się w nim znalazł. Powodów do obaw jednak początkowo nie było, gdyż Irańczyk poleciał do Teheranu, by załatwić sobie wizę umożliwiającą długoterminowy pobyt w naszym kraju.
Były piłkarz Fenerbahce czy Hull City jednak wciąż do Poznania nie wrócił. Jak informuje serwis KKSLech.com, klub nie ma żadnego wpływu na to, by przyspieszyć kwestie biurokratyczne. A to rodzi poważny problem, gdyż Sayyadmanesh wejdzie w sezon bez przepracowania okresu przygotowawczego z drużyną.
Co ciekawe, nie tylko Irańczyk ma taki problem. We Wronkach nieobecny jest również jeden z asystentów Nielsa Frederiksena, Andy Parslow. Anglik od stycznia tego roku odpowiada w zespole Lecha za stałe fragmenty gry.
"Kolejorz" zatem musi sobie radzić i bez dwójki nieobecnych przystąpić do drugiego tygodnia obozu. 11 lipca lechici zmierzą się z Bohemiansem Praga. Będzie to drugi i jednocześnie ostatni mecz towarzyski tego lata dla mistrzów Polski, którzy 21 lipca zagrają w eliminacjach Ligi Mistrzów przeciwko duńskiemu Aarhus.
Zobacz też: Tak Fabiański podsumował transfer Lewandowskiego do Chicago Fire