"O Jogo" podało pod koniec maja, że Goncalo Feio nie przedłuży wygasającej 30 czerwca umowy z Tondelą. Portugalczyk w swojej ojczyźnie wypadł kiepsko, jego podopieczni spadli z ligi, a on sam zdecydował się pożegnać z klubem po zaledwie dwóch miesiącach. Klub mimo porażki chciał kontynuować współpracę z Feio, ale strony poróżniła wizja projektu.
Nazwisko Feio wciąż znajduje się w notesach wielu europejskich klubów. Dziennikarz Ben Jacobs donosił, że poważnie zainteresowane Portugalczykiem ma być szkockie Motherwell, do tego szkoleniowiec miał się znaleźć na radarach klubów z Portugalii, Skandynawii i Polski. Jednym z nich miał być spadkowicz z Ekstraklasy, czyli Lechia Gdańsk, miało dojść nawet do kontaktu z kontrowersyjnym trenerem.
Dziennikarz Kanału Sportowego, Adam Sławiński potwierdził, że faktycznie doszło do kontaktu Lechii Gdańsk z Goncalo Feio, jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem. Portugalczyk nie ma być zainteresowany powrotem do naszego kraju.
"Lechia Gdańsk skontaktowała się z Goncalo Feio ws. objęcia zespołu. Portugalczyk odmówił, bo nie chce wracać do Polski." - napisał na portalu X Adam Sławiński.
Zobacz też: Niedawno grali w Ekstraklasie. Ogromna burza w dwukrotnym mistrzu Polski
Lechia Gdańsk szuka nowego trenera, który poprowadzi zespół w pierwszej lidze. Feio przez zdecydowaną większość trenerskiej kariery pracował w naszym kraju. Prowadził takie kluby jak Motor Lublin, Legia Warszawa i Radomiak Radom.