Luis Palma trafił do Lecha Poznań latem ubiegłego roku na zasadzie wypożyczenia z Celtiku Glasgow. Honduranin na tyle szybko zaaklimatyzował się w zespole Nielsa Frederiksena, że w zasadzie z marszu stał się kluczowym zawodnikiem "Kolejorza". Sezon ostatecznie zakończył z dorobkiem 12 goli i 10 asyst, licząc wszystkie rozgrywki.
Takie liczby wymusiły wręcz na włodarzach Lecha negocjacje z Celtikiem odnośnie transferu skrzydłowego. 26-latek wprawdzie miał w swoim kontrakcie zapisaną klauzulę wykupu, ale początkowo wydawało się, że "Kolejorz" nie zapłaci za niego 4,5 mln euro. Niespodziewanie jednak Poznaniacy sięgnęli głęboko do kieszeni i bijąc własny rekord transferowy zatrzymali Palmę u siebie.
Taki stan rzeczy podoba się nie tylko kibicom, ale i samemu piłkarzowi, który w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet przyznał, że bardzo podoba mu się życie w Polsce. Honduranin zwrócił uwagę przede wszystkim na jedną rzecz - bezpieczeństwo.
- Życie w Polsce jest bardzo spokojne. Spędzamy dużo czasu w domu, ale kiedy wychodzimy, chodzimy do galerii handlowych, do parków, na spacery. To bardzo przyjemne. Podoba mi się przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Miasto jest spokojne i to dla nas bardzo ważne - powiedział.
Palma odniósł się również do kwestii językowych. W szatni Lecha bowiem dominującym językiem jest angielski, a nie każdy ma dar do nauki języków. Szczególnie tak trudnego jak polski. 28-latek zapowiedział jednak, że nie zamierza się poddawać.
- Myślę, że teraz będę musiał nauczyć się przynajmniej podstaw. Takich najważniejszych zwrotów, które przydają się na boisku i poza nim. Na pewno będę się bardzo starał - obiecał.
- Głównie rozmawiamy po angielsku. Z Pablo Rodríguezem rozmawiam po hiszpańsku, podobnie z Joao Moutinho i Joelem Pereirą. Teraz próbujemy też nauczyć Leo Bengtssona kilku słów. W szatni miesza się kilka języków i każdy stara się dogadać z każdym. Wiadomo, jak jest przy międzynarodowych szatniach - dodał.
Luis Palma nie ukrywał również, że czasami tęskni za domem. Polska jednak umożliwia mu przypomnienie sobie pod pewnymi względami tego, jak jest w Hondurasie. Jak mawia przysłowie: "przez żołądek do serca".
- Oczywiście są rzeczy, których czasami brakuje mi z rodzinnych stron. Na szczęście w niektórych sklepach można znaleźć produkty podobne do tych, które znam z Ameryki Łacińskiej. To pomaga poczuć się trochę bliżej domu - stwierdził.
Lech Poznań rozpocznie przygotowania do sezonu 2026/27 już niebawem, bo 22 czerwca. Tydzień później lechici udadzą się na zgrupowanie do Centrum Badawczo-Rozwojowego Akademii Lecha we Wronkach. Na 4 lipca zaplanowano sparing ze słowackim FK Żeleziarne Podbreżowa, a 11 lipca odbędzie się mecz przeciwko Bohemiansowi 1905 Praga. Pierwszym oficjalnym meczem nowych rozgrywek będzie starcie z Górnikiem Zabrze o Superpuchar Polski w dniu 17 lipca. Eliminacje do Ligi Mistrzów "Kolejorz" rozpocznie 21 lub 22 lipca jako rozstawiony w II rundzie (i w całych eliminacjach) zespoł.
Zobacz też: Dzisiaj na mundialu: Cały świat patrzy na Los Angeles. Do gry wchodzą "wyklęci"