Przygoda Edwarda Iordanescu z Legią Warszawa zakończyła się po zaledwie kilku miesiącach. Szkoleniowiec poprowadził zespół w 24 meczach, notując 11 triumfów, sześć remisów i siedem porażek. Rumun wciąż nie może znaleźć nowej pracy, ostatnio porażką zakończyły się dla niego negocjacje z czołowym zespołem w swojej ojczyźnie.
Według informacji portalu trumedia.ro, Edward Iordanescu miał prowadzić negocjacje z CFR Cluj. O niepowodzeniu rozmów z trzecim zespołem ubiegłego sezonu ligi rumuńskiej miały zadecydować kwestie finansowe. CFR zmagał się w ostatnich miesiącach z długami i opóźnieniami w wypłatach. Głos w sprawie zabrał sam szkoleniowiec.
"To prawda, że kontaktowano się ze mną w sprawie ewentualnego powrotu. Z szacunku dla kibiców CFR, dla klubu i ludzi, którzy nim zarządzają, od samego początku byłem bardzo uczciwy i poinformowałem, że negocjuję kontrakt za granicą. To był i jest mój priorytet w tej chwili" - powiedział Iordanescu, cytowany przez portal trumedia.ro.
Zobacz też: Syn Urbana odchodzi z Widzewa! "To protest przeciwko działaniom zarządu"
Rumuni przekazali również, że szkoleniowiec może wrócić do Ekstraklasy, jest łączony z Radomiakiem Radom. Na taki ruch wskazują słowa trenera, który podkreślił, że negocjuje obecnie kontrakt za granicą, a praca poza ojczyzną jest dla niego priorytetem.
To właśnie w CFR Cluj Iordanescu odnosił największe sukcesy w trenerskiej karierze. Szkoleniowiec w sezonie 2020-2021 sięgnął z tym klubem po mistrzostwo Rumunii, zdobył też dwa Superpuchary.