Legia chce się pozbyć wielkiego niewypału. Już znalazł się chętny

Antonio Colak delikatnie mówiąc nie błyszczał w ostatnim sezonie w barwach Legii Warszawa. Chorwat może opuścić stołeczny zespół po zaledwie roku. Zainteresowany jego usługami ma być beniaminek ligi greckiej, Iraklis.
Legia - Pogon Puchar Polski
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Legia Warszawa po kapitalnej końcówce ostatecznie zakończyła miniony sezon Ekstraklasy na wysokim 6. miejscu, podopieczni trenera Marka Papszuna do samego końca walczyli o europejskie puchary. Przez większość rozgrywek rzeczywistość była jednak zgoła inna. Wojskowi znajdowali się w strefie spadkowej, do czego przyczyniła się fatalna skuteczność napastników

Zobacz wideo Zmarnowane zgrupowanie. Najgorsze za kadencji Jana Urbana

Colak jednym z największych rozczarowań w Legii 

Przed sezonem do Legii z włoskiej Spezii trafił Antonio Colak. Chorwat jest dobrze znany w Polsce, w przeszłości występował w Lechii Gdańsk. W barwach stołecznej drużyny napastnik okazał się totalnym niewypałem. W lidze zagrał zaledwie 13 spotkań, w których zdobył 3 gole. Colak walczył co prawda z kontuzjami, jednak kiedy tylko wracał na boisko, to w niewielkim stopniu potrafił nawiązać do stawianych przed nim oczekiwań. 

Colak może opuścić Legię. Zainteresowany grecki klub 

Być może kariera Colaka przy Łazienkowskiej zakończy się po zaledwie jednym sezonie. Strona legia.net donosi, że zainteresowany Chorwatem ma być beniaminek greckiej ekstraklasy, Iraklis.

"Iraklis awansował do najwyższej ligi greckiej i działa na rynku transferowym przed nowym sezonem. Według zagranicznych doniesień, wspomniany klub interesuje się chorwackim napastnikiem Legii Warszawa, 32-letnim Antonio Colakiem." - donosi strona legia.net, cytowana na portalu X przez użytkownika Polish Merkury. 

Zobacz też: Znamy przyszłość Glika. Jest oficjalny komunikat

W czwartek Ekstraklasa opublikowała terminarz na nowy sezon. Legię Warszawa już w pierwszej kolejce czeka hitowe starcie. Wojskowi zagrają na wyjeździe z Pogonią Szczecin. 

Więcej o: