Lech sięgnie po gwiazdę ligi? "Pasowałby tam idealnie"

- On by tam idealnie pasował - mówił w kontekście Lecha Poznań Radosław Bella. Były asystent Johna Carvera w Lechii Gdańsk właśnie w ekipie mistrza Polski widziałby przyszłość jednego z piłkarzy, z którymi ostatnio pracował. - Ma ogromny potencjał. On i tak nie pokazał tego, co pokazuje na treningach - chwalił. Chodzi o Iwana Żelizkę z Lechii Gdańsk.
DLOPO
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Lechia Gdańsk ostatni sezon Ekstraklasy zakończyła na 16. miejscu i w kolejnym zobaczymy ją już w I lidze. Dla klubu z Trójmiasta oznacza to także odejście kilku kluczowych piłkarzy. W gronie głównych kandydatów do transferu wymieniani są Tomas Bobcek, Camilo Mena oraz Iwan Żelizko. Wszyscy trzej zdaniem portalu Meczyki.pl przymierzani są do Widzewa Łódź. W przypadku tego ostatniego padła także inna propozycja.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

Zaproponował Lechowi zawodnika Lechii. "Dziwię się"

Przedstawił ją asystent byłego trenera Lechii - Johna Carvera - Radosław Bella. Szkoleniowiec, który miał okazję na co dzień pracować z Żelizką, widziałby go w Lechu Poznań. - Ja się dziwię, że nie mówi się o Iwanie Żelizce w kontekście dużych klubów, takich jak Lech. (...) Myślę, że potencjalnie Iwan jest bardzo dobrym piłkarzem i on by tam idealnie pasował - twierdził w programie na kanale Meczyki.

Problemem może okazać się jednak cena. Portal Transfermark.de już teraz wycenia Żelizkę na 4 mln euro. - Jest zawodnikiem, który robi przewagę za pomocą strzału, stałego fragmentu gry, gry do przodu. Gdyby on był w zespole, który częściej posiada piłkę, to uważam, że wskoczyłby na wyższy poziom - komplementował go Bella.

Zobacz też: To miał być transferowy hit Barcelony. Nagle takie słowa gwiazdy. "Zaskoczenie"

Pracował w Lechii, tak mówi o jej piłkarzu. "Ja czegoś takiego nie widziałem"

W poprzednim sezonie Ekstraklasy 25-letni Ukrainiec rozegrał dla Lechii 30 meczów w Ekstraklasie, w których strzelił siedem goli i zaliczył sześć asyst. - Ma ogromny potencjał. On i tak nie pokazał tego, co pokazuje na treningach. Jak jest uderzenie z 18-20. metra na treningu to jest 85-95 proc., że to jest bramka. Ja czegoś takiego nie widziałem u zawodnika, który gra na pozycji "6" - dodał trener.

Pytanie tylko, co na to wszystko same władze Lecha. Ostatnio z klubem tym łączony jest bowiem inny defensywny pomocnik - Tamar Svetlin. Zdaniem Weszło.com mistrzowie Polski mogą zapłacić za niego Koronie Kielce około 1,5 mln.

Więcej o: