Po nieudanym sezonie w wykonaniu Widzew Łódź właściciel klubu - Robert Dobrzycki - będzie chciał przeprowadzić szereg zmian. Z klubem pożegnają się niewypały transferowe, a ponadto zmieni się sztab klubu. Niedawno Dobrzycki zastąpił Michała Rydza na stanowisku prezesa klubu, więc postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.
Teraz dziennikarze meczyków ujawniają, że w Widzewie "trwa szeroko zakrojone układanie spraw, aby ten organizacyjnie wszedł na wyższy poziom i spełniał oczekiwania właściciela. Dotyczy to właściwie każdego działu: od księgowości, przez pion komercyjny po działy informatyczne" - czytamy.
"Dobrzycki, krok po kroku, wprowadza swoich ludzi, którzy odpowiadają jego standardom i filozofii pracy. Ludzi, do których ma zaufanie, czego jasnym sygnałem było pojawienie się prokurenta, Pawła Skarzyńskiego jako forpoczty do przejęcia przez właściciela prezesury. Schodząc nieco niżej, w Widzewie pojawił się też nowy dyrektor finansowy czy księgowa, którzy mają za zadanie przyjrzeć się kosztom, umowom oraz optymalizować działy" - dodano.
Od jakiegoś czasu mówi się, że Robert Dobrzycki chce sprowadzić dyrektora sportowego - Łukasza Masłowskiego, który niedawno pożegnał się z Jagiellonią. Jednak - według doniesień serwisu - ta sprawa jeszcze nie została dopięta do końca.
Teraz dziennikarze ustalili, że do klubu ma dołączyć nowy team manager, a ma nim zostać Konrad Paśniewski, który wcześniej pracował w Legii Warszawa, czy w reprezentacji Polski.
Zobacz też: To byłby absolutny hit. Widzew pracuje nad transferem reprezentanta Polski
"Sprawa na razie jest w zawieszeniu, bo jak rozumiemy, zielone światło do takiej współpracy musi tu dać właśnie Masłowski" - relacjonuje serwis.