Leśnodorski zażenowany sytuacją klubie Ekstraklasy. "Wszystko źle"

Cracovia ma za sobą bardzo burzliwy sezon. Przede wszystkim w gabinetach, gdzie władze zmieniały się kilka razy, ale na boisku też, bo zespół prawie spadł z Ekstraklasy. Na temat "Pasów" w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą wypowiedział się Bogusław Leśnodorski. Zdaniem byłego współwłaściciela Legii Warszawa Cracovię pod rządami miliardera Artura Platka nie czeka, lekko mówiąc, nic dobrego.
Bogusław Leśnodorski
fot. Screen: https://x.com/cwiakala/status/2063309946620416058

Kibice Cracovii nie mieli chwili wytchnienia, jeśli chodzi o ostatnie miesiące. Na boisku najpierw było doskonale. "Pasy" przez większość rundy jesiennej wyglądały jak zespół zdolny powalczyć o grę w europejskich pucharach. Jednak wiosna była skrajnie inna. Tak słaba, że Krakowianie rozstali się z trenerem Luką Elsnerem, a potem pod wodzą Bartosza Grzelaka do dosłownie ostatniej kolejki walczyli o utrzymanie. Udało im się je wywalczyć (13. miejsce w lidze) i na tym koniec plusów. Jeszcze więcej działo się poza boiskiem.

Zobacz wideo Żelazny mocno o Lewandowskim: Takiego sfrustrowanego jeszcze nie widzieliśmy

Chaos organizacyjny w Cracovii. Leśnodorski nie krył zażenowania

W sierpniu nowym większościowym właścicielem został amerykańsko-polski miliarder Robert Platek. Styczeń to zwolnienie prezesa Mateusza Dróżdża, którego zastąpiła wdowa po byłym właścicielu klubu Januszu Filipiaku, cały czas mocno związana z "Pasami", nawet po śmierci męża. Jednak w lutym sensacyjnie również ona odeszła z klubu, który do dziś nie ma prezesa. Rządy sprawują dwaj wiceprezesi, ludzie Platka: Murat Colak i David Amdurer. O obecną sytuację w Cracovii został zapytany Bogusław Leśnodorski. Były szef Legii Warszawa w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą nie ukrywał, że jest zażenowany tym, co robią nowe władze. 

- Jak już zobaczyłem, co tam się dzieje w środku… jeśli to jest przykład tego, jak możesz zrobić wszystko źle, to nowy właściciel zrobił wszystko źle. Byłem przekonany na początku sezonu, że to będzie klub walczący o czołowe miejsca w lidze, a skończyło się cudem, utrzymaniem. Pachnie mi tu katastrofą. To jakiś gang Olsena. Ten gość z tyłu jest miliarderem i stać go na to, żeby zasypać dziury. Jego zaangażowanie w piłkę to nie jest historia sukcesów. Miał już przygody z innymi klubami, pewien model się powtarza - gorzko ocenił Leśnodorski. 

Jej odejście to wyrok dla Cracovii?

Były współwłaściciel Legii powiedział także, że zdecydowanie nie podoba mu się, iż pozbyto się Elżbiety Filipiak, którą bardzo ceni. - Na pewno wielkim błędem było odsunięcie pani Eli z tej organizacji. Mam pełne przekonanie, że gdyby ona została, a miała przestrzeń życiową i chyba pewnie by się nawet zgodziła i zostałaby prezesem tego klubu, to Cracovia mogłaby być naprawdę silną organizacją. Taką drużyną dającą radość swoim kibicom. A teraz to takiego przekonania nie mam. Fanem jestem tej kobiety. Bardzo dużym - stwierdził Leśnodorski. 

Więcej o: