Oficjalnie! Zmiana na szczycie w Widzewie

Widzew Łódź dokonuje zmian przed startem nowego sezonu. Okazuje się, że nową funkcję w klubie obejmuje Robert Dobrzycki. Mowa o roli prezesa zarządu, która do tej pory należała do Michała Rydza. - Michał w ostatnich latach był ważną częścią Widzewa i odegrał istotną rolę w procesie rozwoju Klubu - komentuje Dobrzycki.
DLOLO
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

Widzew Łódź walczył do samego końca o utrzymanie w Ekstraklasie. Ostatecznie zespół Aleksandara Vukovicia uniknął degradacji, wygrywając 2:1 z Piastem Gliwice w ostatniej kolejce. Teraz Widzew chce nie doprowadzić do powtórki, więc w klubie ma dojść do zmiany strategii. Co prawda trenerem ma pozostać Vuković, ale Widzew stara się o zatrudnienie Łukasza Masłowskiego, który przez ostatnie cztery lata był dyrektorem sportowym Jagiellonii Białystok. Zmiany w Widzewie mają być dużo szersze, co klub ogłosił w najnowszym komunikacie.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Nowa rola Dobrzyckiego w Widzewie Łódź. Ale tylko tymczasowo

Widzew poinformował, że Michał Rydz nie będzie już prezesem zarządu tego klubu. Tymczasowo jego obowiązki przejmie Robert Dobrzycki, czyli właściciel Widzewa. - Michał w ostatnich latach był ważną częścią Widzewa i odegrał istotną rolę w procesie rozwoju Klubu. Dziękuję mu za zaangażowanie, pracę i odpowiedzialność, jaką brał na siebie każdego dnia - przekazał Dobrzycki, cytowany przez oficjalną klubową stronę Widzewa. Rydz pracował w Widzewie od 2021 r., a od 2023 r. był prezesem zarządu.

Warto zaznaczyć, że wcześniej media nie informowały, że nowa rola Dobrzyckiego ma być tymczasowa. Poza tym "prawą ręką" Dobrzyckiego w Widzewie ma być Paweł Skarzyński, czyli aktualny prokurent spółki, który od lat współpracuje z Dobrzyckim, m.in. przy jego firmie Panattoni.

Zobacz też: Lech szykuje atak na Ligę Mistrzów. Tyle chcą wydać na transfery

Bez rewolucji w Widzewie Łódź? "Potrzebna jest kosmetyka"

Dobrzycki przyznawał w wywiadach, że Widzew popełnił błędy w poprzednim sezonie, ale jednocześnie nie zapowiadał rewolucji.

- Na moją czutkę potrzebna jest kosmetyka. Wiadomo, że pieniądze były wydane olbrzymie, a efekty nie przyszły od razu. Ale ciężko oceniać ludzi i transfery po tak krótkim okresie. Wydawało mi się, że to, że jesteśmy bardzo ambitni i chcemy zrobić pewne rzeczy szybciej, będzie okej. Najmocniej nauczyłem się, że nie można zrobić w ciągu roku czegoś, co zajmuje kilka lat - wytłumaczył właściciel Widzewa.

Więcej o: