Łukasz Zjawiński jeszcze kilka dni temu walczył z Polonią Warszawa o awans do Ekstraklasy. Stołeczny klub uległ w barażach Wieczystej (2:3). Zjawiński w tamtym meczu nie dał rady trafić do siatki.
Jednak w I lidze strzelecki nos zazwyczaj go nie zawodził. Zjawiński w Polonii Warszawa strzelił łącznie 20 goli i na koniec sezonu był drugim najlepszym strzelcem rozgrywek. Lepszy był tylko Angel Rodado, który trafiał do siatki 21 razy. Od pewnego czasu było jasne, że napastnik nie przedłuży wygasającego kontraktu z Polonią.
Z tego postanowiła skorzystać Legia Warszawa, która właśnie ogłosiła sprowadzenie Zjawińskiego.
"Łukasz Zjawiński w Legii Warszawa! 24-letni napastnik, obecny wicekról strzelców I ligi, a w przeszłości zawodnik Akademii Legii, podpisał ze stołecznym klubem czteroletni kontrakt" - poinformowała Legia.
- Zainteresowanie moją osobą było duże, ale kiedy dowiedziałem się o propozycji Legii, decyzja mogła być tylko jedna. To był priorytet również z przyczyn emocjonalnych, ponieważ tutaj dorastałem i tutaj wiele przeżyłem, rozwijając się jako zawodnik. Mój powrót na Łazienkowską to jeden z celów, jaki sobie postawiłem. Dojrzałem na swojej pozycji, będę chciał wnieść dużo zaangażowania i bramek. Jestem napastnikiem bazującym na cechach wolicjonalnych, ale też dobrze czującym się w polu karnym. Dam z siebie dużo, żeby mieć zaufanie trenera i kibiców - powiedział napastnik w rozmowie z klubową stroną.
Zanim Zjawiński trafił do Polonii Warszawa, to nie był napastnikiem słynącym ze strzelania goli. Jednak w Polonii prezentował on świetną formę. W trakcie dwóch sezonów, które spędził w tym klubie, zdobył on aż 43 gole.
Teraz na tę bramkostrzelność będzie liczył Marek Papszun. Już nie na boiskach pierwszoligowych, a ekstraklasowych, gdzie Legia w kolejnym sezonie będzie walczyć o powrót do gry o najważniejsze cele.