PSG obroniło tytuł Ligi Mistrzów w tym sezonie. Paryżanie pokonali Arsenal dopiero po serii rzutów karnych. W regulaminowym czasie gry i po dogrywce było 1:1. Po tym sukcesie w stolicy Francji rozpoczęło się "świętowanie". Po nauczce z ubiegłego sezonu, w tym roku oddelegowano 22 tys policjantów na ulice, by pilnowały porządku. "W celu zminimalizowania zakłóceń w ruchu wstrzymano linie tramwajowe w Paryżu, zamknięto kilka stacji metra, a w niektórych miejscach wstrzymano ruch autobusowy" - opisywał serwis france24.com.
Jednak to na nic się nie zdało. Jak relacjonuje "The Sun" - po tym, co stało się na ulicach we Francji aresztowano 780 osób - jedna osoba zginęła, a druga jest w śpiączce po ataku nożem. "Do największych zamieszek doszło w stolicy, Paryżu, gdzie policja przez całą noc starła się z demonstrantami, a tysiące ludzi wyszło na ulice, aby świętować zwycięstwo PSG" - czytamy.
To sprawiło, że popularność zyskało nagranie kibiców z Krakowa, którzy świętowali w ubiegłą niedzielę powrót Wisły Kraków do Ekstraklasy. Tysiące fanów Białej Gwiazdy zgromadziło się na rynku, gdzie trwała zabawa do późnych godzin nocnych. Nagranie udostępnił m.in. Jarosław Królewski.
Zobacz też: Legenda uderza w Mbappe po triumfie PSG. "Ten zespół czuje się wyzwolony"
"Piękny paradoks. Tak zhakować rzeczywistość aby cały świat podawał Was jako wzór. Brawo kibice" - napisał w serwisie X.
Swoje trzy grosze dodali także politycy. Dominik Tarczyński udostępnił nagranie, które podpisał: "Oto, jak polscy kibice świętują zwycięstwo swojego klubu. Przed opuszczeniem placu posprzątali po sobie. Nikt nie został pobity ani zgwałcony. Bądź jak Polska" - czytamy.
Były premier - Mateusz Morawiecki również umieścił nagranie z Krakowa, ale przedzielił je i poniżej dodał filmiki z tego, co działo się we Francji. "Polscy kibice vs "francuscy kibice" po wygranych meczach swoich klubów. POLSKA OSTOJĄ NORMALNOŚCI! O to będziemy walczyć, tego będziemy bronić!" - napisał.
To, co działo się w Polsce odbiło się szerokim echem na świecie. Jarosław Królewski napisał o tym w oddzielnym poście: "Widzę, że po wczorajszych wydarzeniach w Paryżu, nasza feta z krakowskiego rynku zyskuje drugi obieg medialny" - zaznaczył.
Nagranie udostępnił serwis z Turcji: "W Polsce 50 tysięcy kibiców Wisły Kraków świętowało awans swojego zespołu do pierwszej ligi na Rynku Głównym w Krakowie. Kibice po zakończeniu obchodów posprzątali plac i wrócili do domów" - napisano.
Wideo odbiło się szerokim echem także w USA, po udostępnieniu wideo przez dziennikarza Erica Daugherty'ego. "WOW! Okazało się, że podczas gdy imigranci z Afryki i krajów trzeciego świata we Francji PODPALAJĄ i PLĄDRUJĄ po zwycięstwie w Lidze Mistrzów — Polska zachowuje się zupełnie odwrotnie, gdy wygrywa ważne zawody. Ludność Polski składa się w około 98–99 proc. z osób rasy białej, głównie rdzennych mieszkańców, a imigrantów jest bardzo niewielu. Francja przeszła w tryb typowy dla krajów trzeciego świata. Bądźcie bardziej jak Polska!" - napisał.
"To jest Rynek Główny w Krakowie, w Polsce, miejsce, w którym byłem setki razy. Każde wydarzenie, które tam ma miejsce, czy to kibice świętujący zwycięstwo w piłce nożnej, koncerty, czy jarmarki świąteczne, zawsze jest bezpieczne bez dwóch zdań. Nigdy nie musisz zerkać przez ramię. Nigdy nie musisz czuć się nieswojo czy zmartwiony. Możesz spacerować ulicami o 2 w nocy, w pełni świadomy, że nic złego się nie stanie. I mimo że jest tam tak bezpiecznie, obecność policji jest wciąż silna, więc jeśli cokolwiek by się stało, możesz czuć się pewnie, wiedząc, że pomoc nigdy nie jest daleko, często tuż za rogiem, z policyjnymi furgonetkami regularnie patrolującymi ulice" - podkreślił w serwisie X komentator z Wielkiej Brytanii.
O tym, co się działo w Krakowie, mówiono nawet we francuskiej telewizji.
Z wielu stron świata - Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czy Arabii Saudyjskiej pojawiają się komentarze, żeby "być jak Polska".
"Niesamowity film. Kibice Wisły Kraków świętują zwycięstwo sprzed kilku dni. Polscy kibice należą do najbardziej zagorzałych w Europie. Niestety, ci wspaniali kibice nie będą mogli oglądać występów swojej reprezentacji podczas Mistrzostw Świata w 2026 roku. Mam nadzieję, że podczas mistrzostw świata w 2034 roku w Arabii Saudyjskiej Polska znajdzie się w tej samej grupie co reprezentacja Arabii Saudyjskiej, tak jak to miało miejsce w 2022 roku w Katarze" - napisał Saad Alsaleh, ambasador Królestwa Arabii Saudyjskiej.