18 - tyle bramek zdobył Karol Czubak w bieżącym sezonie Ekstraklasy (do tego trzy asysty), jego pierwszym w krajowej elicie. Dzięki temu przed ostatnią kolejką jest współliderem klasyfikacji strzelców wraz z Tomasem Bobckiem i może zostać pierwszym Polakiem z koroną od sezonu 2016/17, gdy Marcin Robak i Flavio Paixao zanotowali po 18 trafień. Czy dobra postawa w lidze pozwoli 26-latkowi trafić nawet do drużyny narodowej?
O tym dyskutowali goście Konrada Fersztera w programie "To jest Sport.pl". - Jestem wielkim fanem Karola Czubaka. Dla mnie w tej chwili to najlepszy Polak w Ekstraklasie - przyznał Piotr Żelazny, który praktycznie na równi stawia Bartosza Nowaka, gwiazdę rewelacyjnego GKS-u Katowice (dziewięć goli i 12 asyst).
- Na mnie Czubak zrobił ogromne wrażenie na tyle, na ile może zrobić to polski ligowiec ze średniego klubu (Motor Lublin - red.). Jednak to, że on nastrzelał tyle goli w średnim klubie, też o czymś świadczy - stwierdził. Po czym wskazał na mniej chwalebny okres w karierze zawodnika. Konkretnie pobyt w KV Kortrijk.
- Najbardziej cieniem na jego historii kładzie się to, co wydarzyło się w Belgii, czyli że on się kompletnie odbił od tamtejszej ligi. [...] To był bardzo nieudany wyjazd, dopiero w Polsce znowu zaistniał. Był już na tym poziomie międzynarodowym i tam nie dał rady - ocenił Żelazny.
Przypomnijmy, że Czubak wyjechał do ligi belgijskiej po 3,5 roku w Arce Gdynia, dla której w 130 meczach I ligi oraz Pucharu Polski zdobył 66 bramek (do tego 19 asyst) i był królem strzelców sezonu 2022/23. W Kortrijk nie strzelił żadnego gola, choć nadzieję mogła dawać asysta w drugim występie - ostatecznie był to jego jedyny punkt w klasyfikacji kanadyjskiej. Skończyło się na ośmiu meczach, wszystkich w roli zmiennika, oraz spadku drużyny z ligi.
W związku z tym zawodnik skorzystał z oferty Motoru Lublin i na razie może być bardzo zadowolony z tego wyboru. Zwłaszcza że on sam wierzy w powołanie do kadry. - Jeśli zakończyłbym sezon z 18-20 bramkami, to kiedy miałbym zadebiutować, jak nie w meczu towarzyskim? I wtedy może bym czuł delikatne rozczarowanie, ale twardo stąpam po ziemi i wiem, że pół roku temu nawet nie miałem podstaw by marzyć o dyskusji pod tytułem "Czubak do reprezentacji". Dziś mogę marzyć - mówił.
Sprawdź także: Polski klub ściągnął mistrza świata, spłacił miliony. Nie tak to miało wyglądać
Okazją na debiut mogłyby być najbliższe sparingi drużyny narodowej z Ukrainą (31 maja) oraz Nigerią (3 czerwca), oczywiście o ile Karol Czubak dostanie powołanie. 18 goli już ma, a o dobicie do 20 lub nawet więcej powalczy w kończącym sezon spotkaniu z Legią Warszawa - odbędzie się ono w sobotę o godz. 17:30, a wynik i najważniejsze informacje będzie można śledzić na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.