Spadkowicz z Ekstraklasy już szuka nowego trenera

- Nie żałuję tej decyzji, że przyszedłem do Arki, bo dla mnie praca w takim mieście i klubie to naprawdę zaszczyt, wyzwanie - mówił na konferencji prasowej po meczu z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza trener Arki Gdynia, Dariusz Banasik. 52-letni szkoleniowiec nie dał rady uratować gdyńskiego klubu przed spadkiem z Ekstraklasy, ale wyraził chęć kontynuowania pracy w Trójmieście. Z tym, że zdaniem Piotra Kamienieckiego z TVP Sport, nie ma na co liczyć.
Trener Arki Gdynia Dariusz Banasik
Fot. PAP/Adam Warawa

Arka Gdynia nie zdołała utrzymać się w Ekstraklasie. Choć piłkarze Dariusza Banasika urwali punkty w starciach z Lechem Poznań i Górnikiem Zabrze, to w 33. kolejce musieli uznać wyższość zdegradowanej już wcześniej do I Ligi Bruk-Bet Termaliki Nieciecza (2:3). Tym samym po roku gry w elicie "Arkowcy" powracają na jej zaplecze.

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Banasik odejdzie z Arki? "Rozpoczęły się poszukiwania trenera"

Trener Banasik nie okazał się być cudotwórcą. Były szkoleniowiec Radomiaka czy GKS-u Tychy przejmował Arkę 1 kwietnia, tuż po odejściu Dawida Szwargi i w siedmiu meczach zdołał wygrać tylko raz - na inaugurację swojej kadencji w spotkaniu z Zagłębiem Lubin (3:1).

Mimo średniej punktowej wynoszącej 0,86/mecz, 52-latek wyraził chęć pozostania w klubie z Gdyni i wprowadzenia go z powrotem do Ekstraklasy, choć jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu. Banasik zaznaczył to podczas konferencji prasowej po meczu z Bruk-Betem.

- Powiem szczerze, że jeżeli taką propozycję bym dostał, to bym z niej skorzystał. Ja bym chciał pracować w takim klubie, chciałbym budować drużynę. To wspaniały klub do pracy dla każdego trenera. Myślę, że kibice zasługują, żeby jak najszybciej wrócić do ekstraklasy. Nie żałuję tej decyzji, że przyszedłem do Arki, bo dla mnie praca w takim mieście i klubie to naprawdę zaszczyt, wyzwanie. Robiłem wszystko, aby jak najlepiej pracować. Na pewno liczyłem, że tych zwycięstw będzie więcej - powiedział cytowany przez portal Weszło.

Jak jednak informuje Piotr Kamieniecki z TVP Sport, Banasik nie ma na co liczyć. Z jego doniesień wynika, iż Arka rozpoczęła poszukiwania nowego szkoleniowca i poważnie rozważa rozstanie się z dotychczasowym szkoleniowcem. Wszelkie decyzje jednak mają zapaść dopiero po ostatniej kolejce.

Brak przedłużenia umowy z Dariuszem Banasikiem może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej, jeśli chodzi o zmiany w gdyńskim klubie. Czternastu piłkarzy - tylu może stracić Arka w wyniku wygasających kontraktów. Ponadto nowy dyrektor sportowy Tomasz Wichniarek z pewnością ma swój plan na to, jak przebudować drużynę na kolejny sezon na boiskach I Ligi.

W ostatniej serii gier Arka zmierzy się na wyjeździe z walczącym o wicemistrzostwo Polski Rakowem Częstochowa. Wszystkie mecze 34. kolejki Ekstraklasy zaplanowano na sobotę 23 maja, a pierwszy gwizdek na każdym z dziewięciu stadionów wybrzmi o godz. 17:30.

Zobacz też: Deco: "Zastąpienie Lewandowskiego jest prawie niemożliwe"

Więcej o: