Marek Papszun jeszcze kilka tygodni temu mógł uchodzić za szaleńca. Szkoleniowiec powtarzał, że póki jest szansa, to będzie wierzył w awans do europejskich pucharów. Teraz ta wiara jest mocniejsza niż przez całą rundę wiosenną. O ostatnie miejsce premiowane grą w Europie walczą już tylko trzy drużyny: GKS Katowice, Zagłębie Lubin oraz Legia Warszawa.
Niedzielny mecz z Lechią miał niezwykle ciekawy przebieg. Zaczęło się w 11. minucie od bramki Nsame. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gości, ale w drugiej Gdańszczanie odpowiedzieli. Wyrównał Bobcek i wynik 1:1 utrzymywał się do końcówki. W niej czerwoną kartkę otrzymał Żelizko, a Colak wykorzystał błąd Paulsena i dał zwycięstwo Wojskowym.
Czujne oko mogło zauważyć, że w meczowej kadrze Legii na mecz z Lechią zabrakło Patryka Kuna. To z miejsca sprawiło, że ożyły dyskusje dotyczące jego przyszłości w stołecznym klubie. 31-latek trafił do Warszawy z Rakowa Częstochowa przed trzema laty, podpisując wtedy kontrakt do końca bieżącego sezonu.
Zobacz też: Mistrz nowej dyscypliny. Lech Poznań osiągnął kolejny poziom
Marek Papszun na pomeczowej konferencji prasowej poruszył temat nieobecności Kuna w składzie. - Zgłosił niedyspozycję, nie wyszedł wczoraj na trening i nie pojechał na mecz. Tak naprawdę trzeba zapytać jego, co się stało, bo jeszcze przedwczoraj normalnie trenował - przekazał szkoleniowiec Legii, cytowany przez portal legionisci.com.
W innych wypowiedziach można było zauważyć niezadowolenie trenera. - Świetna postawa Nsame. Jego sytuacja [kontraktowa - przyp. red] nie jest jeszcze jasna, ale podejście ma kapitalne. Nie wszyscy zawodnicy w tej chwili wykazali się taką postawą. Zarządzanie drużyną nie jest proste także w obliczu sytuacji kontraktowych. (...) To nie tylko kwestia Nsame, ale też innych decyzji o odejściach zawodników - Papszun skomentował zachowanie napastnika, którego kontrakt również wygasa w czerwcu.
Co więcej, portal legionisci.com podaje, że przyszłość Kuna jest już jasna. Umowa 31-latka nie zostanie przedłużona. "Według naszych informacji obie strony nie dojdą do porozumienia w sprawie nowego kontraktu. Nadchodzące dni są więc dla doświadczonego zawodnika ostatnimi w barwach Legii" - czytamy.
W rundzie wiosennej Patryk Kun był podstawowym piłkarzem Wojskowych. Opuścił tylko dwa mecze. Od połowy lutego dwunastokrotnie wychodził w pierwszym składzie. Łączny bilans wahadłowego w Legii to 88 spotkań. Jedyną bramkę w barwach Wojskowych zdobył w meczu z Cracovią w sezonie 2022/23.