Ekstraklasa jest w trakcie 33. kolejki. W sobotnich meczach najpierw Motor Lublin wyszarpał remis 3:3 Cracovią po golu w doliczonym czasie gry, a potem Wisła Płock przegrała 0:1 z Górnikiem Zabrze, który dzięki temu wrócił na pozycję wicelidera. Nie mógł już jednak zagrozić mistrzowskim aspiracjom Lecha Poznań, goszczącego w Radomiu na mecz z Radomiakiem.
Poznaniacy potrzebowali zwycięstwa, by zrealizować cel. Po pierwszej połowie było 2:1, gole dla Lecha strzelili Mikael Ishak i Luis Palma, dla Radomiaka trafił Jan Grzesik. W drugiej połowie Kolejorz podwyższył wynik na 3:1, dzięki bramce Patrika Walemarka. W ten sposób zespół ze stolicy Wielkopolski zapewnił sobie drugi tytuł z rzędu i dziesiąty w historii.
Za plecami Lecha trwa walka o europejskie puchary. Pewny minimum Ligi Europy (jako zdobywca Pucharu Polski) Górnik czeka na to, co w niedzielnym meczu zrobi trzecia Jagiellonia, mająca niewielką stratę - zagra jednak z piątym GKS-em Katowice, który w przypadku zwycięstwa zapewni sobie awans do europejskich pucharów. W grze o wicemistrzostwo, dające prawo występu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, cały czas jest też czwarty Raków.
Zobacz także: Miał zostać nauczycielem WF-u. Dziś 30-letni Polak może wygrać Ligę Mistrzów
Z kolei na dole tabeli sytuacja nieznacznie zmieniła się po sobocie. Utrzymanie zapewnił sobie Motor, ale grono potencjalnych spadkowiczów dalej jest spore. O utrzymanie walczy sześć zespołów, a już zdegradowana jest Termalica Nieciecza.
33. kolejka Ekstraklasy będzie kontynuowana w dniach 17-18 maja. Poza meczami Piast Gliwice - Raków Częstochowa (godz. 12:15) oraz GKS Katowice - Jagiellonia Białystok (godz. 14:45) odbędzie się spotkanie Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (17:30).