Tomasz Hajto to były gracz m.in. Duisburga, Schalke, Górnika Zabrze czy ŁKS-u Łódź. W reprezentacji Polski rozegrał 62 mecze, a po zakończeniu kariery został piłkarskim ekspertem. Co ciekawe, sam próbował swoich sił jako trener, ale po nieudanych przygodach z Jagiellonią Białystok oraz GKS-em Tychy porzucił pomysł pozostania w branży jako szkoleniowiec.
O epizodach Hajty jako trenera pamięta coraz starsze pokolenie kibiców. Został bowiem zwolniony z GKS-u Tychy w 2015 roku i od tamtej pory nie podjął się żadnej innej pracy w tej roli. Od wielu lat jest ekspertem, słynącym z ciętego języka oraz opinii często wzbudzających emocje.
Nie inaczej było ostatnio na antenie Polsatu Sport. Tomasz Hajto ocenił poziom młodych trenerów z Polski. Jak można się domyślić, jego sąd był jednoznaczny i mocno krytyczny.
- Słucham wypowiedzi młodych, polskich trenerów. Patrzę, jaki mają pomysł na grę. Tak piłka w Polsce, moim zdaniem, się nie rozwinie - zaczął swoją wypowiedź.
- Jest Marek Papszun, jest Adrian Siemieniec, a reszta to są takie bardzo, bardzo słabsze kopie, które chcą się "robić" na tych dwóch. Ale najgorsze jest to, że wszyscy poszli tylko i wyłącznie w kierunku Papszuna, a mało kto szuka gry w piłkę jak Siemieniec. Bo jak ja bym był młodym trenerem i miałbym wybrać, to poszedłbym za Siemieńcem. Czemu? On szuka gry w piłkę, Marek Papszun stabilizacji i niesamowitej taktyki i odpowiedzialności - powiedział Tomasz Hajto.
Wydaje się, że Tomasz Hajto swój osąd odnośnie Marka Papszuna opiera głównie na obecnym sezonie, w którym wynik i owa "stabilizacja" była kluczowa dla Legii w uniknięciu opuszczenia Ekstraklasy.
"Wojskowym" ta sztuka udała się. Na dwie kolejki przed końcem sezonu Jagiellonia z kolei ma jeszcze szanse na dogonienie liderującego Lecha Poznań. Przed "Dumą Podlasa" spotkanie wyjazdowe z GKS-em Katowice (17 maja) oraz domowe z Zagłębiem Lubin (23 maja). Jagiellonia traci do "Kolejorza" 4 punkty. Kwestia mistrzostwa Polski może więc rozstrzygnąć się już w ten weekend.