Klub z Turcji chce podebrać Legii Elitima. "Zakasali rękawy"

Legia Warszawa pod wodzą trenera Marka Papszuna zdołała utrzymać się w Ekstraklasie. Po skrajnie trudnym sezonie dokonała tego na dwie kolejki przed końcem sezonu. Drużyna jednak może niedługo stracić jednego z liderów, o czym informują tureckie media.
/Mecz Ekstraklasy Legia Warszawa - Slask Wroclaw
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Juergen Elitim, bo o niego chodzi, nadal nie przedłużył umowy ze stołecznym klubem. Bardzo możliwe, że Kolumbijczyk za kilka tygodni zamieni Polskę na Turcję. Ewentualny nowy pracodawca 26-latka jest zaskakującym wyborem. 

Zobacz wideo Sport.pl PLUS

Media: Bursaspor "poczynił znaczne postępy", żeby ściągnąć Elitima

Kolumbijczyk w tym sezonie rozegrał w barwach "Wojskowych" 34 mecze, w których zdobył 3 gole i zaliczył 6 asyst. Pomocnik był jednym z ważniejszych postaci w drużynie Marka Papszuna. Swego czasu w jego kontekście zrobiło się głośno o zainteresowaniu ze strony Widzewa, ale ostatecznie 26-latek nie podpisał kontraktu w Łodzi. Możliwe, że zrobi to w tureckiej Bursie. 

"Bursaspor, który zakasał rękawy, by zbudować mistrzowską kadrę na występy w Trendyol 1. Lig (drugi poziom rozgrywkowy w Turcji), kontynuuje działania transferowe. Dowiedziano się, że zielono-biały zarząd poczynił znaczne postępy w kwestii pozyskania 26-letniego kolumbijskiego pomocnika grającego w Legii Warszawa" - czytamy w tureckich mediach

"Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, oczekuje się, że zarząd Bursasporu ogłosi ten transfer w najbliższym czasie, tuż po dograniu ostatnich szczegółów" - dodano. 

W obecnym sezonie ten turecki klub występuje na trzecim poziomie rozgrywek, ale właśnie wywalczył awans na drugi szczebel. Co ciekawe, Bursaspor 16 lat temu był mistrzem Turcji, zaś w poprzednim sezonie grał w... tureckiej czwartej lidze. Klub ten zaliczył bodaj najbardziej spektakularny upadek w krótkim czasie w Turcji. Powodem były gigantyczne długi. 

W 2018 roku bliski gry w Bursasporze był Kamil Grosicki, który w ostatnim momencie nie zdecydował się jednak na podpisanie kontraktu. 

"Piłkarz miał domagać się od działaczy natychmiastowej płatności za cały dwuletni kontrakt, czego klub nie był w stanie zrobić. Grosicki i jego agenci mieli zrozumieć takie stanowisko i mimo wszystko wciąż wykazywać chęć do sfinalizowania całej operacji. Przedstawiciele Bursasporu przygotowali umowę dla zawodnika, ale nie byli już w stanie się z nim skontaktować. Bez wcześniejszego uprzedzenia Grosicki wraz z agentami mieli opuścić miasto i wyjechać do Stambułu" - pisaliśmy wówczas na naszych łamach.

Legia Warszawa ma do rozegrania jeszcze dwa mecze w Ekstraklasie. W najbliższej kolejce 17 maja gracze Papszuna pojadą do Gdańska na mecz z Lechią (start o 17.30), a w ostatniej rundzie 23 maja podejmą Motor Lublin. 

Więcej o: