Wisła Kraków zapewniła sobie powrót na boiska Ekstraklasy po czteroletniej przerwie. I choć wciąż nie wiemy, jakie dwie drużyny pójdą w ślady "Białej Gwiazdy" i awansują do elity, z niemal stuprocentową pewnością możemy powiedzieć, że nie będzie to Wieczysta Kraków. Nawet jeśli obecna sytuacja sportowa klubu na to wskazuje.
Wszystko ze względu na to, że właściciel Wieczystej, Wojciech Kwiecień zamierza wycofać się z finansowania klubu, w który w 2020 roku zainwestował olbrzymi kapitał. Budowany od sześciu lat projekt zamierza porzucić na rzecz... Wisły, której prywatnie jest wielkim kibicem. O jego chęci przejęcia udziałów w "Białej Gwieździe" mówiło się od dłuższego czasu. Teraz jest tego bliżej niż kiedykolwiek wcześniej.
Jak poinformował Przegląd Sportowy Onet, w czwartek 14 maja doszło do finalizacji transakcji. Kwiecień oficjalnie ma przejąć pakiet 25 proc. akcji Wisły, lecz na tym zatrzymać się nie zamierza. Dotychczasowy właściciel Wieczystej chce spotkać się z Jakubem Błaszczykowskim i odkupić od niego pakiet 15,30 proc. udziałów. Docelowo zamierza zostać głównym właścicielem "Białej Gwiazdy".
W tym wszystkim oczywiście najbardziej ucierpi Wieczysta. Zespół prowadzony przez Kazimierza Moskala na dwie kolejki przed końcem rozgrywek I Ligi wciąż ma realne szanse na to, by awansować do elity - czy to bezpośrednio, czy to w wyniku baraży. Z tym, że nawet w takim przypadku w Ekstraklasie nie zagra.
Wieczysta ma wycofać się z rozgrywek I Ligi i zająć miejsce drugiego zespołu. Rezerwy Wieczystej aktualnie grają o awans do III Ligi, zatem w najgorszym wypadku klub rozpocznie swoją drogę od piątego poziomu rozgrywkowego.
Kto zastąpi Kwietnia? Według informacji Przeglądu Sportowego Onet będzie to jego syn. Z tym, że wciąż to ojciec będzie finansować klub. Pewne jest jedno - jesteśmy świadkami wielkiego przewrotu w krakowskim świecie piłki nożnej, a Wisła z pieniędzmi Kwietnia i Królewskiego może sporo namieszać w kolejnych latach.
Zobacz też: Barcelona chce kupić Alvareza. Atletico ma z tym problem