Cztery - to liczba punktów, która dzieli Lecha Poznań i Jagiellonię Białystok w tabeli Ekstraklasy. Zespół Nielsa Frederiksena może świętować mistrzostwo Polski, nie oglądając się na inne drużyny, już w sobotę, jeżeli pokona Radomiaka Radom. Lech będzie miał uprzywilejowaną sytuację w eliminacjach do Ligi Mistrzów, bo będzie rozstawiony w drugiej i trzeciej rundzie. Wciąż jednak nie jest jasne, czy Frederiksen będzie trenerem Lecha w kolejnym sezonie, ponieważ podpisy nadal nie zostały złożone. Serwis meczyki.pl już ogłaszał, że obie strony miały osiągnąć porozumienie.
W czwartek odbył się briefing prasowy, na którym dziennikarze spotkali się z Frederiksenem. Trener Lecha znów zabrał głos nt. swojej przyszłości i wskazał termin, po którym wszystko ostatecznie się wyjaśni.
- Mogę być z wami szczery, żebyście nie pisali różnych głupot - dostałem od klubu ofertę. Bardzo dobrą i chciałbym ją rozważyć. Ale muszę też powiedzieć, że mam inne możliwości. Muszę je również wziąć pod uwagę i podejmę decyzję po sezonie - powiedział Frederiksen (cytat za: Maksymilian Dyśko na X).
Wcześniej pojawiały się informacje, że Frederiksen ma przedłużyć kontrakt z Lechem o dodatkowy sezon, czyli do czerwca 2027 r. W umowie miały się też znaleźć specjalne klauzule, które zabezpieczą interesy klubu, jak i trenera. Głównie chodzi tu o "furtkę" dla objęcia reprezentacji Danii lub jednego z klubów z lig TOP 5.
Victor Samuel Risager z duńskiego dziennika "Tipsbladet" uważa, że Frederiksen mógłby objąć kadrę Danii lub klub mocniejszy od Lecha Poznań.
Zobacz też: Media: To może być wielki powrót Karola Świderskiego do Ekstraklasy
- Gdyby w tym momencie Dania zamierzała zmieniać sztab trenerski, to Niels byłby świetnym kandydatem ze względu na swoje sukcesy i historię jego pracy z reprezentacją Danii U-21. Ale to się teraz nie wydarzy, bo nie ma planów zmiany selekcjonera. Byłoby interesujące zobaczyć go w Bundeslidze. Niemieckie kluby mają przecież "oko" na Ekstraklasę, więc na pewno sukcesy Nielsa w Lechu nie przeszły niezauważone. Co więcej, kilku duńskich trenerów pracowało już z pewnymi sukcesami w Niemczech. Ma ku temu potencjał - mówił Risager.
Na razie Lech pozostaje skupiony na obronie mistrzostwa Polski. Przed nim mecze z Radomiakiem Radom (16.05) oraz Wisłą Płock (23.05), które zdecydują o wszystkim. Także o przyszłości trenera.