W piątkowy wieczór, 8 maja w Ekstraklasie oglądaliśmy starcia zespołów z czołówki z drużynami walczącymi o utrzymanie. W pierwszym meczu Raków Częstochowa podejmował Koronę Kielce, a w wieczornym starciu Lech Poznań mierzył się z Arką Gdynia.
Pod wodzą nowego trenera do piątkowej rywalizacji przystąpił Raków Częstochowa. Zespół Medalików podejmował Koronę Kielce na własnym obiekcie. Gospodarze triumfowali 2:0 dzięki golom na początku drugiej połowy, do siatki trafiali Diaby-Fadiga, Marko Bulat.
W meczu przyjaźni nikt nie zamierzał odpuszczać. Lech Poznań walczy o obronę tytułu mistrza Polski, a Arka Gdynia o utrzymanie w Ekstraklasie. Arkowcy wyszli na prowadzenie w 52. minucie, dzięki bramce Kike Hermoso. Kolejorz szybko odrobił straty. W 57. minucie Po asyście Mikaela Ishaka do siatki gości trafił Luis Palma. Więcej goli na stadionie przy ulicy Bułgarskiej nie oglądaliśmy. Lech tylko zremisował z Arką 1:1.
Zobacz też: Lechia odzyska odjęte punkty? Jest stanowczy komunikat PZPN
Po 32. kolejce Lech Poznań na pewno pozostanie liderem Ekstraklasy. Utrata punktów może się jednak okazać istotna w walce o obronę tytułu mistrza Polski. Kolejorz ma siedem oczek przewagi nad Górnikiem Zabrze, ale Górnicy rozegrali dwa mecze mniej, jeśli je wygrają to zrobi się różnica zaledwie jednego punktu. Ważne trzy punkty zdobył też Raków. Zespół pod wodzą nowego trenera Dawida Kroczka uczynił ważny krok w stronę europejskich pucharów. W coraz trudniejszej sytuacji są Korona Kielce i przedostatnia Arka Gdynia.