Vuković nie wytrzymał na konferencji. "Nie jesteśmy ślepi"

Przed Widzewem Łódź kolejny mecz z gatunku "o życie". Zespół Aleksandara Vukovicia zagra o wyjście ze strefy spadkowej z sąsiadującą z nim w tabeli Lechią Gdańsk. W Łodzi liczyli, że w tym meczu zagrożony pauzą za kartki nie będzie Fran Alvarez, lecz Komisja Ligi nie anulowała jego kartki z meczu z Legią Warszawa (0:1). Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Vuković dosadnie powiedział, co o tym myśli i oskarżył ligę o stronniczość.
Aleksandar Vuković
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=Gk0M3kh9iqQ

Starcie z Legią skończyło się dla Widzewa katastrofą i porażką 0:1 po golu w ostatniej akcji meczu. To trafienie było następstwem rzutu wolnego, który Warszawianie dostali za faul Frana Alvareza na Rubenie Vinagre. Według wielu ekspertów to przewinienie było wątpliwe, a w dodatku Hiszpan dostał od sędziego Wojciecha Mycia żółtą kartkę. Łodzianie w ostatnich dniach walczyli, by Komisja Ligi anulowała kartonik dla Alvareza, jednak nieskutecznie. Ich wniosek został odrzucony. 

Zobacz wideo Tchouaméni pobił Valverde? Kosecki: Zachowanie piłkarzy Realu jest żenujące!

Widzew walczył jak Legia. Tyle że bez skutku

Kluczowy gracz Widzewa nie będzie pauzował przez to w najbliższym meczu, ale za to takowa pauza mu grozi, bo to była jego trzecia żółta kartka w sezonie. Łodzianom nie udało się tym samym to, co przed meczem z nimi powiodło się Legii Warszawa. Komisja Ligi anulowała czerwoną kartkę, którą Rafał Augustyniak zobaczył w starciu z Lechem Poznań, dzięki czemu pomocnik mógł zagrać. Wywołało to wiele kontrowersji oraz falę oskarżeń wobec władz ligi o sprzyjanie Warszawianom. Trener Widzewa Aleksandar Vuković na konferencji prasowej przez meczem z Lechią Gdańsk nie gryzł się w język. Jego zdaniem w Ekstraklasie są i zawsze byli równi oraz równiejsi. 

Vuković wściekły. "Równi i równiejsi"

- Mamy decyzję Komisji Ligi, która jest dowodem starej zasady: są równi i równiejsi. Zawsze tak było i tak będzie. Nikt z nas nie jest ślepy. Był chwilę wcześniej faul Augustyniaka na Fornalczyku i decyzja, że gramy dalej. Potem ktoś mi tłumaczy, że Alvarez popełnił faul i to faul na żółtą kartkę, oraz że to jest wyśmienita decyzja sędziego Mycia. Zaakceptuję to, ale nie będę milczał, siedząc, jakby nic się nie stało. Mamy świadomość, jak jesteśmy traktowani - grzmiał trener Vuković. 

Widzew z Lechią zagra u siebie w sobotę 9 maja o 14:45. Wygrana wyciągnie ich ze strefy spadkowej, ale porażka oznaczałaby minimum 3 punkty straty do bezpiecznego miejsca na dwie kolejki przed końcem sezonu. Po Lechii zespół z Łodzi gra jeszcze na wyjeździe z Koroną Kielce (15 maja, 20:30) i u siebie z Piastem Gliwice (23 maja, 17:30). 

Więcej o: