Lech Poznań jest coraz bliżej obrony tytułu mistrza Polski. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Ekstraklasy ma sześć punktów przewagi nad drugim Górnikiem Zabrze, który rozegrał jeden mecz mniej. W Poznaniu ostatnio coraz więcej mówi się o letnim oknie transferowym. Częściej jednak w kontekście potencjalnych odejść.
W poniedziałek portal Meczyki.pl ujawnił, że z klubem pożegna się gwiazdor Lecha - Ali Gholizadeh. Irańczyk zwlekał z przedłużeniem umowy, a w ostatni weekend w trakcie spotkania z Motorem Lublin (1:0) doznał poważnej kontuzji. Zerwał więzadła krzyżowe i czeka go dłuższa przerwa. W związku z tym Poznaniacy nie będą składać mu nowej oferty. Niepewna jest także przyszłość Luisa Palmy oraz Bartosza Mrozka. Pierwszemu wygasa termin wypożyczenie z Celticu Glasgow, drugi zaś otwarcie mówił, że chciałby wyjechać za granicę. Piłkarzy, którzy latem mogą opuścić Bułgarską, jest jednak więcej.
Całkiem pokaźną listę opublikował portal KKSLech.com. Poza zawodnikami, którym kończą się kontrakty i młodymi talentami, przymierzanymi do zagranicznego transferu, znalazła się na niej jedna zaskakująca pozycja. Chodzi o Joao Moutinho. Zdaniem autorów portugalski obrońca otrzymał od władz klubu zgodę na odejście.
Zobacz też: Włosi podjęli decyzję ws. Jana Ziółkowskiego. Oto cena za Polaka
28-latek do drużyny ze stolicy Wielkopolski dołączył latem ubiegłego roku po całkiem udanych występach w Jagiellonii Białystok. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 r. Niestety w tym sezonie Moutinho mocno rozczarowuje. Wyraźnie przegrał rywalizację o miejsce na lewej obronie z Michałem Gurgulem i wystąpił tylko w 12 meczach Ekstraklasy, z czego w większości jesienią. We wszystkich rozgrywkach uzbierał 1461 minut w 24 występach i zaliczył jedną asystę.
Wydaje się więc, że Lech nie wiąże już z Portugalczykiem przyszłości. Portal Transfermarkt.de wycenia jego wartość na 800 tys. euro. Trudno jednak oczekiwać, by Poznaniacy zarobili na nim tak dużą kwotę.