Królewski zobaczył, co zrobił Dobrzycki. "Szanujcie swoich ludzi"

Szerokim echem odbił się wpis Roberta Dobrzyckiego - właściciela Widzewa Łódź - opublikowany we wtorek w mediach społecznościowych. "Moje rozczarowanie sięga zenitu" - stwierdził działacz, oceniając formę Łodzian w trwającym sezonie. Trudno mu się dziwić. Teraz na jego wpis zareagował Jarosław Królewski z Wisły Kraków.
Jarosław Królewski
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Widzew Łódź wydał w tym sezonie na transfery dziesiątki milionów złotych, ale na trzy kolejki przed końcem sezonu znajduje się na 16. miejscu w tabeli. Jeśli Łodzianie nie wygrają najbliższego meczu z Lechią Gdańsk, to ich sytuacja w walce o utrzymanie będzie bardzo zła.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Królewski wspiera Dobrzyckiego

Działacze Widzewa odpowiedzialni za wyniki klubu raczej w ostatnim czasie unikali wypowiedzi w mediach. Kibice z Łodzi w trakcie meczu z Motorem Lublin jasno dali do zrozumienia, że za głównych winowajców katastrofalnego sezonu uważają Dariusza Adamczuka - pełnomocnika zarządu ds. sportu - oraz Piotra Burlikowskiego - dyrektora pionu sportowego. "Żółtą kartkę" otrzymał też prezes Michał Rydz. We wtorek głos zabrał jednak szef wszystkich szefów - Robert Dobrzycki, właściciel Widzewa.

Miliarder zaapelował do kibiców o wsparcie i stwierdził, że po sezonie przyjdzie czas na wyciągnięcie wniosków. Zapewnił też, że wciąż będzie angażował się w klub. "Jestem za Widzewem od zawsze i obiecuję, że będę na zawsze. Na dobre i na złe - dla mnie Widzew to moje życie" - napisał.

Teraz postanowił go wesprzeć właściciel Wisły Kraków Jarosław Królewski. "Absolutne słowa wsparcia dla Pana Roberta Dobrzyckiego i społeczności Widzewa Łódź. To przejściowe, konfiguracyjne wyzwanie z którym sobie poradzicie. Szanujcie swoich ludzi Widzewiacy. Ten Pan to jeden z Was - mówię, to jako prezes/właściciel o dużo (jeszcze chwilę) mniejszych możliwościach finansowych niż Pan Robert - widząc jak bardzo jest zaangażowany. Na pełnej K u siebie w domu i utrzymujecie się bez problemu (nawet według AI) w ESA" - napisał na Twitterze.

Widzew do końca sezonu rozegra jeszcze trzy mecze. Już w kolejnej kolejce może opuścić strefę spadkową, ale żeby tak się stało, to Łodzianie muszą pokonać Lechię Gdańsk. Poza tym Widzew rozegra jeszcze spotkania z Koroną Kielce i Piastem Gliwice. Zachęcamy do śledzenia meczów Ekstraklasy w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: