Kłopoty Legii w walce o utrzymanie. Podwójny cios

Legia Warszawa mimo awansu o kilka miejsc w ligowej tabeli, wciąż nie jest pewna utrzymania w Ekstraklasie. Marek Papszun przy okazji ostatnich kolejek sezonu 2025/26 będzie miał poważny ból głowy związany z obsadzeniem pozycji bocznych obrońców. Klub poinformował, że Paweł Wszołek i Arkadiusz Reca nie zagrają do końca bieżących rozgrywek.
DLOKA
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Wygrana Legii Warszawa 1:0 z Widzewem Łódź po golu Rafała Adamskiego w doliczonym czasie gry wywołała na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 niekontrolowaną radość kibiców i piłkarzy. Zwycięstwo to sprawiło bowiem, że "Wojskowi" awansowali na 11. lokatę w ligowej tabeli. Wciąż jednak mają niewielką, czteropunktową przewagę nad strefą spadkową.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

Fatalne wieści dla kibiców Legii. Dwóch zawodników nie zagra do końca sezonu

Do końca sezonu 2025/26 pozostały zaledwie trzy kolejki. Marek Papszun wie już jednak, że w meczach z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza, Lechią Gdańsk i Motorem Lublin nie będzie mógł skorzystać z dwóch bocznych obrońców - Pawła Wszołka i Arkadiusza Recy.

"W wyniku starcia z rywalem w meczu Legia Warszawa - Widzew Łódź Arkadiusz Reca doznał urazu stawu skokowego. W tym samym spotkaniu z powodu urazu mięśnia grupy kulszowo-goleniowej boisko opuścił Paweł Wszołek. Obaj zawodnicy już rozpoczęli proces rehabilitacji i po kilkutygodniowej przerwie w treningach dołączą do zespołu w trakcie okresu przygotowawczego do nowego sezonu" - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.

To poważny problem dla legionistów, którzy biją się o ligowy byt. Reca wprawdzie jest aktualnie zmiennikiem Patryka Kuna, ale w sezonie 2025/26 rozegrał 20 spotkań na boiskach Ekstraklasy i zanotował jedną asystę. Wszołek z kolei jest jednym z liderów warszawskiego klubu. W lidze zagrał 25-krotnie, strzelając dwa gole i notując jedną asystę.

Potencjalnymi zastępcami kontuzjowanych piłkarzy są Petar Stojanović, Ruben Vinagre i Kacper Chodyna. Pierwszych dwóch jednak również zmagało się w tym sezonie z urazami, a Chodyna lepiej prezentował się w roli skrzydłowego.

Zobacz też: Sensacyjne powołanie do reprezentacji? Boniek wprost: "Nie twórzmy mitu"

Więcej o: