"Pierwsze poważne zagrożenie Kolejorz stworzył w 9. minucie. Kilku piłkarzy rywali minął Ali Gholizadeh. Irański pomocnik znalazł się w polu karnym Motoru i uderzył obok bramki, przy strzale upadł po starciu z Arkadiuszem Najemskim. Zdarzenie miało niestety przykre konsekwencje dla niego. Był długo opatrywany i ostatecznie na noszach opuścił murawę" - relacjonowaliśmy na łamach Sport.pl. Ten incydent okazał się dramatyczny w skutkach, zarówno dla piłkarza, jak i Lecha Poznań. Najbliższe miesiące gwiazda spędzi na rehabilitacji.
"Wykonane w niedzielę badania wykazały, że Ali Gholizadeh zerwał więzadła krzyżowe przednie i w tym sezonie już nie zagra. Ali, życzymy Ci dużo zdrowia, jesteśmy z Tobą!" - przekazał aktualny mistrz Polski. Irańczyka najpewniej czeka około osiem miesięcy przerwy. To też oznacza, że nie pojedzie na mistrzostwa świata 2026, co bardzo podłamało jego kadrę.
Piszą o tym nawet Bośniacy. "Nadeszły straszne wieści. Iran ogarnął smutek!" - czytamy na wstępie. Jak donosi sportsport.ba, mimo trwającej wojny na Bliskim Wschodzie, której jednymi z inicjatorów były USA, współgospodarz mundialu, Iran postanowił powalczyć o mistrzostwo świata. Będzie to musiał jednak zrobić bez Gholizadeha. "Kraj jest praktycznie pogrążony w żałobie. Piłkarz Lecha Poznań i najlepszy zawodnik reprezentacji jest kontuzjowany i nie pojedzie z Iranem na mundial. Zerwał więzadła, co jest poważnym ciosem dla reprezentacji. Ta będzie musiała poradzić sobie bez największej gwiazdy" - czytamy.
Zobacz też: Media: Barcelona rusza po 19-latka. To może być następca Lewandowskiego.
Co zrobi Iran? Kto zastąpi Gholizadeha w kadrze? Odpowiedź na te pytania poznamy wkrótce. MŚ wystartują już 11 czerwca. Iran trafił do grupy G, w której zmierzy się z Belgią, Egiptem i Nową Zelandią. Gholizadeh będzie z pewnością wspierał kolegów sprzed telewizora. To samo dotyczy piłkarzy Lecha, którzy wciąż walczą o mistrzostwo Polski. Są na dobrej drodze, by je zdobyć - mają sześć punktów przewagi nad drugim Górnikiem Zabrze, ale też jedno spotkanie rozegrane więcej. Do końca sezonu pozostały trzy mecze i nie zobaczymy w nich Irańczyka.