Tak Boniek skomentował zmianę trenera w Rakowie

- Wiadomo, jeżeli chodzi o Raków, czy się to komuś podoba, czy nie, to zarządzanie w tych kwestiach personalnych, ważnych, jest jednoosobowe - powiedział Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN ujawnił na kanale "Prawda Futbolu", że spodziewał się zwolnienia Łukasza Tomczyka. Wskazał, jaki incydent mu to zasugerował.
Zbigniew Boniek
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=QUdVw8OYSVA

"Michał Świerczewski zachował się jak nie Michał Świerczewski. Zaskakującym zwolnieniem Łukasza Tomczyka właściciel Rakowa Częstochowa pokazał, że i jemu, przez wielu uważanemu za wzór, jak prowadzić klub w Polsce, zdarzają się decyzje impulsywne, nerwowe. Takiej twarzy jego Rakowa nie znaliśmy" - pisał Konrad Ferszter ze Sport.pl. Mimo że ekipa spod Jasnej Góry poniosła dość bolesną porażkę 0:2 z Górnikiem Zabrze w finale Pucharu Polski, mało kto spodziewał się tak nagłego pożegnania ze szkoleniowcem. W tym gronie nie znalazł się jednak Zbigniew Boniek.

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Zbigniew Boniek ocenił decyzję właściciela Rakowa Częstochowa ws. zwolnienia trenera. "Miał prawo"

Zwolnienie Tomczyka było jednym z tematów rozmowy Romana Kołtonia z byłym prezesem PZPN na kanale "Prawda Futbolu". - Nie [zaskoczyło mnie to, przyp. red.], absolutnie nie - stwierdził na wstępie Boniek i szybko wyjaśnił, dlaczego domyślał się, że do takiej decyzji Świerczewskiego może dojść. - Widziałem zasmuconą twarz właściciela po meczu. (...) Jakby ktoś mi zadał pytanie po meczu: Czy ta porażka może spowodować, że jutro nie będzie trenera Tomczyka, powiedziałbym, że tak - ujawnił Boniek.

- Poza tym to jest normalne. Jeżeli właściciel jest cały czas za trenerem, jeżeli w tym właścicielu rodzi się jakaś wątpliwość w stosunku do trenera, to ma on prawo dokonać jego zmiany - dodawał. Były prezes PZPN potwierdził więc to, o czym w mediach mówi się od kilku godzin - to właśnie Świerczewski zadecydował o zwolnieniu trenera. Ba, Szymon Janczyk z weszlo.com pisał nawet, że wszyscy w klubie byli zaskoczeni, zaczynając od członków zarządu, a kończąc na piłkarzach.

"Czy się to komuś podoba, czy nie"

Nieco więcej o tym, jak wygląda zarządzanie w częstochowskim klubie, opowiedział Boniek. - Wiadomo, jeżeli chodzi o Raków, czy się to komuś podoba, czy nie, to zarządzanie w tych kwestiach personalnych, ważnych, jest jednoosobowe. Oczywiście do zarządzania klubem, do tego, by funkcjonował, potrzebny jest wiceprezes, dyrektor, prezes zarządu i to są ludzie, którzy wykonują jakąś pracę. Ale w decyzjach strategicznych, osobowych to jest jednoosobowa decyzja właściciela klubu - podkreślił.

Raków błyskawicznie podjął decyzję w sprawie następcy Tomczyka. Już kilka godzin później ujawnił, że na ławce zasiądzie Dawid Kroczek. To trener od kilku miesięcy związany z klubem. Najpierw pełnił rolę asystenta Marka Papszuna, a po odejściu trenera do Legii Warszawa, został skautem Rakowa. W roli pierwszego szkoleniowca zadebiutuje już 8 maja w meczu z Koroną Kielce.

Zobacz też: Lech gra o mistrzostwo, a tu takie wieści ws. LM. Może być przepięknie. 

Obecnie ekipa spod Jasnej Góry zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy, ale gry w europejskich pucharach pewna być nadal nie może. Walka jest zacięta, a różnice punktowe bardzo niewielkie. A to właśnie europejskie puchary są jednym z celów Rakowa i Kroczka na końcówkę tego sezonu, bo mistrzostwo Polski raczej już "odjechało". Do lidera, Lecha Poznań, klub traci dziewięć "oczek". 

Więcej o: