Lech Poznań jest faworytem do wygrania Ekstraklasy, a co za tym idzie występu w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Zespół z Wielkopolski dzięki udanym kampaniom w poprzednich edycjach europejskich pucharów ma solidny współczynnik w rankingu klubowym UEFA, co przy korzystnych rozstrzygnięciach w innych ligach mogłoby znacznie ułatwić awans do elitarnych rozgrywek.
W eliminacjach LM Poznanianie graliby w ścieżce mistrzowskiej. Z perspektywy rozstawienia korzystniejsze są dla nich niepowodzenia lokalnych mocarzy, jak np. utrata tytułu po 14 latach przez Łudogorec Razgrad (na rzecz Lewskiego Sofia). A kolejne ważne wieści napłynęły w poniedziałek 4 maja.
Lech z uwagą powinien śledzić rywalizację w Szkocji, Danii oraz Austrii. W pierwszym z tych krajów po absolutnie sensacyjny tytuł idą Hearts of Midlothian, którzy właśnie ograli Rangersów (2:1) i mogą rozbić 41-letni duopol ekip z Glasgow (Rangers i Celticu). Na Półwyspie Jutlandzkim wtopę zaliczyło Midtjylland, które zremisowało z Viborgiem (3:3) i na dwie kolejki przed końcem traci 4 pkt do prowadzącego Aarhus. Z kolei w austriackiej Bundeslidze LASK Linz ograł Rapid Wiedeń (3:1) dzięki czemu odzyskał prowadzenie w tabeli - na dwie kolejki przed końcem o 2 pkt wyprzedza Sturm Graz.
Sprawdź także: Pierwsze trofeum w karierze Mateusza Musiałowskiego
Jak to wszystko przełożyłoby się na eliminacje LM? Według symulacji przeprowadzonej przez matematyka Piotra Klimka obecnie Lech znalazłby się w gronie zespołów rozstawionych w czwartej rundzie, czyli ostatniej przed fazą ligową. Ze współczynnikiem 27,250 byłby trzeci w całej stawce dziesięciu zespołów. Dzięki rozstawieniu ominąłby: Dinamo Zagrzeb, Crvenę zvezdą, AEK Ateny i Omonię Nikozja, a wśród potencjalnych rywali miałby: LASK, Hearts, Aarhus, Viking FK (Norwegia) oraz Mjaellby (Szwecja).
Oczywiście to tylko przypuszczalny wariant, a należy pamiętać, że w stawce eliminacyjnej będą też inne zespoły z wyższym od Lecha współczynnikiem, jak choćby Slovan Bratysława (36,000 pkt) - według obecnych wyliczeń Klimka ta drużyna odpadłaby na wcześniejszym etapie, lecz za kilka miesięcy sytuacja może wyglądać inaczej, a ostateczna weryfikacja zawsze jest na boisku.
Wszystko to nie będzie miało znaczenia, jeśli Lech Poznań wypuści z rąk mistrzostwo Polski. Na trzy kolejki przed końcem ma 6 pkt przewagi nad drugim Górnikiem Zabrze, który jednak rozegrał o jeden mecz mniej. Do końca sezonu obrońcy mistrzowskiego tytułu zmierzą się z: Arką Gdynia (8 maja), Radomiakiem Radom (16 maja) i Wisłą Płock (23 maja).