Rozgrywki PKO BP Ekstraklasy wchodzą w kluczową fazę. Choć ligowe emocje zostały w miniony weekend przyćmione przez blask Pucharu Polski, który po 54 latach ponownie trafił do Górnika Zabrze. Należy pamiętać, iż finaliści PP, a więc Górnik oraz Raków Częstochowa swoje mecze w 31. kolejce rozegrają w innym terminie. Będzie to środa 13 maja.
Poniedziałkowym meczem w Ekstraklasie było starcie Radomiaka z Lechią Gdańsk. Zespół z Mazowsza wciąż ma szanse na to, by znaleźć się w czołowej "piątce", która gwarantuje udział w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Może się to jednak zmienić, lecz Górnik, który ma pewny udział w eliminacjach Ligi Europy, musiałby wypaść z czołowej "piątki". Patrząc jednak na grę podopiecznych Michala Gasparika ciężko uwierzyć w taki scenariusz.
Spotkanie rozgrywane w Radomiu było także bardzo istotne dla Lechii, która zajmowała 15. miejsce - ostatnie, które pozwala na utrzymanie w Ekstraklasie. Gdańszczanie mieli zaledwie dwa punkty przewagi nad Widzewem, który w dramatycznych okolicznościach stracił cenny punkt przy Łazienkowskiej i wyjechał ze stolicy z zerowym dorobkiem punktowym.
Strzelanie w meczu Radomiaka z Lechią rozpoczął w 26. minucie Abdoul Tapsoba, który strzałem głową wykończył dośrodkowanie Balde. Dziesięć minut później Jeremy Blasco faulował wychodzącego na "czystą" pozycję Tomasa Bobcka. Szymon Marciniak nie miał w tej sytuacji innego wyjścia niż ukaranie Francuza czerwoną kartką. Jeśli ktoś myślał, że Radomiak cofnie się do defensywy i będzie bronił jednobramkowego prowadzenia, to był w błędzie. Jeszcze przed przerwą Tapsoba znakomicie uderzył zza pola karnego, tak iż futbolówka po rękach Paulsena znalazła drogę do bramki gości.
Po zmianie stron Burkińczyk skompletował klasycznego hat-tricka. 24-latek dostawiając nogę do zagrania Balde świetnie wykończył akcję kolegi z zespołu podwyższając rezultat. Wynik na 3:1 ustalił Bobcek, wykorzystując rzut karny po zagraniu piłki ręką przez Ouattarę.
Dzięki pewnym trzem punktom w tej kolejce Radomiak powrócił na ósme miejsce z dorobkiem 43 punktów. Lechia pozostaje bez zmian na 15. pozycji. Liderem tabeli ligowej jest Lech Poznań. Mistrzowie Polski pewnie przewodzą stawce, mając w dorobku 55 punktów. Drugi jest Górnik Zabrze (49 pkt), lecz należy pamiętać o zaległym meczu zdobywców Pucharu Polski z Arką Gdynia (13 maja, godz. 18:00). W strefie spadkowej pozostał Widzew (36 pkt), Arka Gdynia (34 pkt) oraz pewna spadku Bruk-Bet Termalica Nieciecza.