Piłkarzowi Radomiaka groziło więzienie. Zarzut o gwałt oddalony

Ibrahima Camara został oskarżony w ubiegłym roku o gwałt. Trafił nawet na kilka dni do więzienia, a później prokurator informował, że grozi mu od dwóch do piętnastu lat więzienia. Teraz oskarżenie zostało wycofane.
Ibrahima Camara w pojedynku z Bartoszem Wolskim
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Ibrahima Camara może odetchnąć z ulgą. Sprawa, w której zawodnik Radomiaka Radom był oskarżony o poważne przestępstwo, została oficjalnie umorzona. Prokuratura nie znalazła dowodów potwierdzających zarzuty, a piłkarz odzyskał już paszport. O wszystkim pisze portugalski "Record". 

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Trudne miesiące za obrońcą

Sprawa ciągnęła się od grudnia ubiegłego roku, kiedy to 27-letni środkowy obrońca został tymczasowo aresztowany po oskarżeniu o gwałt. Sytuacja natychmiast odbiła się na jego karierze klubowej. Po kilku dniach Gwinejczyk wyszedł na wolność. Nieoficjalnie mówiono o tym, że wpłacono poręczenie w wysokości 150 tys. złotych.

W tamtym czasie drużynę prowadził Goncalo Feio, który nie miał wątpliwości co do konieczności odsunięcia zawodnika od treningów do czasu wyjaśnienia sprawy. Jednocześnie szkoleniowiec nie wypowiadał się o piłkarzu w złym świetle.

- Prawo musi być wartością nadrzędną. Trwa śledztwo, a wymiar sprawiedliwości musi działać z pełną swobodą, aby ustalić wszystkie fakty. Jako klub wszyscy chcemy okazać poszanowanie procedur i zaufanie, że prawda zostanie ustalona. Mogę też zaznaczyć, że Ibrahima, jako część naszej drużyny, jest profesjonalistą, a jego wkład sportowy jest przez nas wysoko oceniany - mówił na jednej z konferencji prasowych.

Dodatkowym problemem było zatrzymanie paszportu. Camara nie mógł opuścić Polski i ominął zimowe zgrupowanie drużyny w Portugalii, w regionie Algarve.

Powrót do gry i regularne występy

Po niepewności zawodnik najpierw wrócił w styczniu do treningów, a na boisku po raz pierwszy po przerwie pojawił się 1 marca. Mimo trudnego początku pobytu w Polsce, stopniowo odbudowywał swoją pozycję w zespole. W debiutanckim sezonie w Ekstraklasie rozegrał już 22 spotkania i zanotował jedną asystę.

Umorzenie sprawy oznacza dla Camary szansę na pełne skupienie się na piłce. Brak formalnych zarzutów zamyka trudny etap w jego karierze, choć bez wątpienia pozostawi ślad w jego wizerunku.

Dla Radomiaka to również dobra wiadomość. Wszystko dlatego, że klub może liczyć na zawodnika bez obciążeń formalnych, co jest kluczowe w końcówce sezonu.

Więcej o: