Ali Gholizadeh był w ostatnich tygodniach motorem napędowym Lecha Poznań - asystował w meczach z GKS-em i Pogonią Szczecin, a w spotkaniu z Legią Warszawa strzelił gola. W sumie w 29 spotkaniach zdobył sześć bramek i dołożył cztery asysty. Niestety, często trapią go kontuzje.
W ostatnim meczu z Motorem Lublin doznał kolejnego urazu i musiał zejść z placu gry po 19. minutach. W poniedziałek, 4 maja Lech Poznań poinformował, że Irańczyk zerwał więzadła krzyżowe przednie i już nie zagra w tym sezonie. To nie wszystko, bo jak podano na oficjalnej stronie klubu "w najbliższych dniach Gholizadeha czeka operacja, a następnie kilkumiesięczna rehabilitacja".
Tym samym Gholizadeh straci nie tylko końcówkę sezonu Ekstraklasy, ale i mundial w USA, Meksyku i Kanadzie oraz początek przyszłego sezonu. W ostatnich tygodniach toczyły się negocjacje nt. przedłużenia kontraktu. Niedawno Dawid Dobrasz z serwisu meczyki.pl informował, iż "Ali Gholizadeh wciąż nie podjął decyzji co do pozostania w Polsce".
Teraz dziennikarz poinformował, że Irańczyk skłaniał się ku przedłużeniu umowy, by powalczyć o Ligę Mistrzów. Serwis zrelacjonował również, iż na negocjacje wpływała również choroba jego ojca.
Zobacz też: Kolejny przewrót w Rakowie. Michał Świerczewski stracił głowę
Teraz meczyki.pl ujawniają, iż Lech podjął decyzję ws. przyszłości swojej gwiazdy. "W zeszłym tygodniu Gholizadeh poprosił o czas na zastanowienie nad ofertą Lecha. Zwłoka kosztowała go kontrakt. Słyszymy, że poznański klub w obecnej sytuacji nie podpisze nowej umowy z 30-latkiem. Mecz z Motorem był jego ostatnim w barwach 'Kolejorza'" - czytamy.
Ali Gholizadeh trafił do Lecha Poznań w lipcu 2023 roku z Charleroi SC za 1,8 mln euro. Aktualnie serwis Transfermarkt wycenia go na 2 mln euro. W sumie w barwach Lecha Poznań rozegrał 75 spotkań, w których strzelił 14 goli i dołożył 10 asyst.