Raków Częstochowa trenera zmienił już po raz drugi w tym sezonie. Najpierw w grudniu zeszłego roku drużynę opuścił Marek Papszun, który przeniósł się do Legii Warszawa. Zastąpił go Łukasz Tomczyk, ale w niedzielę oficjalnie pożegnał się ze stanowiskiem. Dzień po przegranej z Górnikiem Zabrze 0:2 w finale Pucharu Polski klub poinformował o jego zwolnieniu. W poniedziałek poznaliśmy za to nazwisko jego następcy.
"Dawid Kroczek objął funkcję pierwszego trenera Rakowa Częstochowa. Nasz nowy trener jest posiadaczem licencji UEFA Pro. Przed obecnym sezonem dołączył do Rakowa jako asystent Marka Papszuna, a od początku roku wspierał pion sportowy w zakresie skautingu. W swoim CV ma pracę w Cracovii, a także w sztabach szkoleniowych Unii Skierniewice, Resovii oraz Sokoła Aleksandrów Łódzki" - podano w komunikacie na platformie X. Nie wiadomo jednak, jak długo ma pozostać na stanowisku.
Jak informował w niedzielę dziennikarz NaWylot TV, Kamil Głębocki, Kroczek poprowadzi zespół: "do końca obecnego sezonu, potem padnie decyzja co dalej, w zależności od efektów". Tymczasem do nowych informacji dotarł "Przegląd Sportowy Onet". W poniedziałek podał, że 37-latek został jedynie trenerem tymczasowym, a klub już rozgląda się za następnym trenerem.
Zobacz też: Klub Ekstraklasy wydał komunikat. "Z uwagi na obecną sytuację Zondacrypto"
Jednym z kandydatów ma być Lubos Kozel. 55-letni Czech od blisko dwóch lat związany jest z zespołem FK Jablonec - obecnie czwartą drużyną tabeli ligi czeskiej. Wcześniej trenował Slovana Liberec, Banika Ostrawa, Duklę Praga oraz młodzieżowe reprezentacje Czech do lat 18 i 19. W przeszłości miał się nim interesować Lech Poznań. Gdyby Kozel faktycznie przejął Raków, stałby się pierwszym zagranicznym trenerem w historii klubu.
Wydaje się jednak, że do ewentualnego zatrudnienia dojdzie po zakończeniu bieżących rozgrywek. Rakowowi pozostały jeszcze cztery mecze - z Koroną, Jagiellonią, Piastem i Arką. Na ten moment ekipa spod Jasnej Góry zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy.