Ali Gholizadeh ma za sobą fenomenalne tygodnie w Lechu. W meczach z GKS-em Katowice (3:3) i Pogonią Szczecin (2:1) zaliczał asysty, a w starciu z Legią (4:0) sam wpisał się na listę strzelców. Poza tym zbierał znakomite recenzje. Niestety serię w brutalny sposób przerwało sobotnie starcie z Motorem Lublin (1:0). Pomocnik zagrał w nim zaledwie 19 minut. Wszystko przez uraz, jakiego doznał po wejściu jednego z rywali przy linii końcowej. Jak się okazało, kontuzja jest bardzo poważna.
W poniedziałek o diagnozie poinformowali przedstawiciele Lecha w mediach społecznościowych. - Wykonane w niedzielę badania wykazały, że Ali Gholizadeh zerwał więzadła krzyżowe przednie i w tym sezonie już nie zagra. Ali, życzymy Ci dużo zdrowia, jesteśmy z Tobą! - czytamy na platformie X.
Tym samym Gholizadeh straci nie tylko końcówkę sezonu Ekstraklasy, ale i mundial w USA, Meksyku i Kanadzie. 30-latek regularnie gra w reprezentacji Iranu. Wystąpił również w ostatnich towarzyskich spotkaniach z Nigerią i Kostaryką i śmiało mógł liczyć na powołanie.
Na tym jednak nie koniec jego problemów. Jak podano na oficjalnej stronie klubu: "w najbliższych dniach Gholizadeha czeka operacja, a następnie kilkumiesięczna rehabilitacja". Wobec tego nie będzie również dostępny na początku przyszłego sezonu. A to rodzi poważne wątpliwości, czy piłkarz pozostanie w Poznaniu na dłużej. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem tego sezonu, a w ostatnich dniach toczyły się negocjacje ws. jego przedłużenia. W zaistniałej sytuacji klub może jednak nie być skłonny podpisywać z nim nowej umowy.
Zobacz też: To koniec. Czołowy klub w Hiszpanii rozstaje się z trenerem
Na trzy kolejki przed końcem sezonu Lech pozostaje liderem tabeli. Nad drugim Górnikiem Zabrze ma 6 punktów przewagi. Rywale rozegrali jednak jeden mecz mniej. W najbliższej kolejce Lecha czeka spotkanie z Arką Gdynia 8 maja o godz. 20:30.