Najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy przemówił. Tak powiedział o Polsce

Osman Bukari, który pobił rekord transferowy PKO BP Ekstraklasy, na razie jest wielkim rozczarowaniem. Piłkarz zawodzi na boisku, a teraz nie popisał się w rozmowie z serbskimi mediami.
Osman Bukari
fot. Meczyki

Widzew Łódź w zimowym okienku transferowym wydał na transfery ponad 15 milionów euro (ponad 63 miliony złotych). Niewiele to jednak nie dało, bo Łodzianie w tym roku w 13 spotkaniach ligowych zdobyli 16 punktów i są w strefie spadkowej. Widzew po ostatniej, wyjazdowej porażce 0:1 z Legią Warszawa, jest na 16. miejscu i do bezpiecznej strefy traci dwa punkty i ma jeden mecz rozegrany więcej! 

Zobacz wideo Żelazny mocno o trenerze Arsenalu: Arteta to trener z Instagrama

Osman Bukari naprawdę to powiedział do serbskich mediów

W Widzewie Łódź bardzo rozczarowuje Osman Bukari, który trafił do klubu za rekordowe 5,5 miliona euro i pobił transferowy rekord PKO BP Ekstraklasy. Jego bilans jest fatalny - siedem meczów, bez gola i asysty. Bukari zawodzi na boisku, a teraz nie popisał się w rozmowie z dziennikarzami. Powiedział wprost, że mógłby wrócić do Crveny Zvezdy. 

- Jeśli nadarzy się okazja powrotu, dlaczego nie? Serbia to mój dom, Crvena Zvezda to mój klub. Miłość, szacunek i sposób, w jaki ludzie mnie traktowali, to coś, czego nie da się zapomnieć. Wciąż utrzymuję kontakt z wieloma osobami z klubu. To coś, co zostanie ze mną do końca życia, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Mam jedne z najlepszych wspomnień w mojej karierze z Marakany. Energia, pasja i więź z kibicami to coś, czego nie da się opisać słowami. To trzeba dosłownie poczuć - powiedział Bukari, cytowany przez "Meridiansport.rs".

Narzeka on też na pogodę w Polsce. 

- Jak na razie w Polsce jest to duże wyzwanie. Przyjechałem w połowie sezonu, zimą, i to z Teksasu, gdzie warunki pogodowe są zupełnie inne. Musiałem przystosować się najpierw do klimatu, a potem do systemu i otoczenia. Jako profesjonalista zawsze chcesz być na boisku i dawać z siebie wszystko. Na razie nie otrzymałem takiej szansy, więc nie mogę powiedzieć, że w pełni się tym cieszę, ale wciąż jestem skoncentrowany na tym, by pokazać, co potrafię - dodał Bukari. 

Zobacz także: Ależ wpadka podczas meczu Ekstraklasy. "Mam ochotę napisać imię i nazwisko"

27-letni piłkarz ma ważną umowę z Widzewem Łódź aż do 30 czerwca 2030 roku. 

Widzew Łódź w następnej kolejce w sobotę, 9 maja (godz. 14.45) podejmie Lechię Gdańsk. Potem Łodzianie zagrają na wyjeździe z Koroną Kielce (15 maja, godz. 20.30) i przed własną publicznością Piast Gliwice (23 maja, godz. 17.30). 

Więcej o: