Wielkie zamieszanie w Rakowie. Nawet zarząd się tego nie spodziewał

Dlaczego Łukasz Tomczyk tak nagle stracił posadę trenera Rakowa Częstochowa? To pytanie w niedzielę po godzinie 20:00 zadała sobie cała Polska. Klub zaskoczył decyzją. Teraz polskie media ujawniły, kto konkretnie stał za zwolnieniem i dlaczego do niego doszło.
Motor Lublin - Rakow Czestochowa
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

"Raków Częstochowa informuje, że zakończył współpracę z trenerem Łukaszem Tomczykiem. Decyzja została podjęta po szerszej analizie sytuacji sportowej pierwszej drużyny i nie wynika wyłącznie z rezultatu finału Pucharu Polski. Klub uznał, że w kolejnym etapie potrzebny jest nowy impuls oraz inne spojrzenie na dalszy rozwój zespołu" - przekazał w niedzielny wieczór mistrz Polski z sezonu 2022/23, co zszokowało opinię publiczną

Zobacz wideo Żelazny mocno o trenerze Arsenalu: Arteta to trener z Instagrama

Media: To on podjął decyzję ws. Tomczyka. Oto powód

Kibice i eksperci zastanawiali się, co doprowadziło do tak drastycznej decyzji. Przecież ledwie kilkanaście godzin wcześniej Wojciech Cygan zapewniał w rozmowie z polskimi mediami, że niezależnie od wyniku w Pucharze Polski, Tomczyk pozostanie na stanowisku. - Jestem zupełnie spokojny, że Łukasz Tomczyk w kolejnym sezonie będzie dalej prowadził Raków. (...) My Łukasza traktujemy jako projekt długofalowy - mówił.

Zaskoczeni decyzją mieli być też piłkarze, a nawet... członkowie zarządu. Kto więc przesądził o losie trenera? "Przepustką do nich [europejskich pucharów, przyp. red.] miał być dla Rakowa Częstochowa Puchar Polski, lecz Górnik Zabrze okazał się lepszy w finale rozgrywek. Co prawda furtka poprzez Ekstraklasę wciąż pozostaje otwarta, ale właściciel klubu, Michał Świerczewski, uznał, że to za mało i potrzeba absolutnej pewności, że Raków zapewni sobie grę w Europie. Jego zdaniem trener Łukasz Tomczyk takiej nie gwarantował" - przekazał Szymon Janczyk na łamach weszlo.com

Nowe fakty w sprawie zwolnienia Tomczyka przekazał też Kamil Głębocki. - Niestety nie opanował szatni. Takie informacje do mnie docierają - zaczął dziennikarz na antenie Na Wylot. - Ludzie w klubie z Michałem Świerczewskim stracili wiarę, że on to dźwignie - dodawał. - Trzeba mieć autorytet u zawodników. Tutaj niestety się tego nie udało zrobić - ujawnił.

"Orlikowe granie"

A to nie koniec. Jego zdaniem bardzo ważnym czynnikiem była postawa drużyny w finale Pucharu Polski. Raków zagrał fatalnie. To przelało czarę goryczy i ostatecznie doprowadziło do zwolnienia szkoleniowca. - Powiedzmy sobie szczerze, nie możesz tak zagrać finału. To nie był kluczowy czynnik, ale to przeważyło. To było granie orlikowe ze strony Rakowa - ocenił wprost dziennikarz.

Tomczyk spędził tylko 17 meczów na ławce częstochowskiej drużyny. Zdobył średnio 1,35 punktu na spotkanie, co jest wynikiem zdecydowanie poniżej oczekiwań. Sześć meczów zakończyło się zwycięstwem Rakowa, tyle samo porażką i pięć razy padł remis. "Łukasz Tomczyk jest osobą związaną z Rakowem i wierzymy, że jego droga z naszym Klubem może jeszcze w przyszłości znaleźć kolejny rozdział. Życzymy mu powodzenia w dalszej karierze" - pisali działacze.

Zobacz też: Zieliński poprowadził Inter do mistrzostwa! Włosi oszaleli na punkcie Polaka. 

Kto zostanie nowym szkoleniowcem Rakowa? Jako głównego kandydata media wymieniają przede wszystkim nazwisko Dawida Kroczka. Ostateczną decyzję klubu poznamy już w poniedziałek 4 maja. Częstochowskiej ekipie do końca sezonu pozostały cztery spotkania. Obecnie zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Nowy trener zadebiutuje w meczu z Koroną Kielce, zaplanowanym na piątek 8 maja, na godzinę 18:00.

Więcej o: