W piątkowy wieczór Legia Warszawa wygrała z Widzewem Łódź 1:0. W meczu, który - powiedzmy sobie szczerze - nie był porywającym widowiskiem, to co najważniejsze wydarzyło się w doliczonym czasie gry. W podbramkowym zamieszaniu gola na wagę zwycięstwa strzelił Rafał Adamski.
W niedzielny wieczór jeden z użytkowników portalu X wychwycił, jak na to trafienie zareagował były prezes PZPN Zbigniew Boniek, który nie ukrywa swojej dużej sympatii do Widzewa - zresztą trudno mu się dziwić - wszakże grał w tym zespole.
Na nagraniu, które pojawiło się w Lidze+, widać trybunę, na której siedział Boniek. W momencie, gdy Adamski pokonał Drągowskiego, widzowie wybuchnęli radością. Ale nie ci, którzy są związani z Widzewem. Oko kamery skupiło się na Zbigniewie Bońku, który z niedowierzaniem spoglądał na to, co przed chwilą się wydarzyło.
Widzew na trzy kolejki przed końcem sezonu ma 36 punktów i znajduje się w strefie spadkowej. Do będącej na 15. pozycji - bezpiecznej Lechii Gdańsk - traci dwa punkty, ale strata może wzrosnąć. Wystarczy, że Gdańszczanie w poniedziałek wygrają z Radomiakiem.
Wtedy Łodzianie do wydostania się ponad kreskę tracić będą trzy punkty - 39 punktów mają bowiem Korona Kielce, Cracovia i Motor Lublin. A jak wygląda najbliższy terminarz Widzewa? Zespół Aleksandara Vukovicia już 9 maja o 14:45 zagra u siebie z Lechią Gdańsk. 15 maja na wyjeździe zmierzy się z Koroną Kielce (20:30). Sezon skończy 23 maja w domowym starciu z Piastem Gliwice (17:30).