Tak zareagował Boniek, gdy Legia strzeliła gola Widzewowi

W doliczonym czasie gry Rafał Adamski zapewnił Legii Warszawa wygraną w meczu z Widzewem Łódź. Tak na trafienie zareagował Zbigniew Boniek - były prezes PZPN, który w przeszłości grał w łódzkim klubie i nie ukrywa swojej sympatii do niego.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W piątkowy wieczór Legia Warszawa wygrała z Widzewem Łódź 1:0. W meczu, który - powiedzmy sobie szczerze - nie był porywającym widowiskiem, to co najważniejsze wydarzyło się w doliczonym czasie gry. W podbramkowym zamieszaniu gola na wagę zwycięstwa strzelił Rafał Adamski.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Tak Boniek zareagował na porażkę Widzewa. Oko kamery widziało

W niedzielny wieczór jeden z użytkowników portalu X wychwycił, jak na to trafienie zareagował były prezes PZPN Zbigniew Boniek, który nie ukrywa swojej dużej sympatii do Widzewa - zresztą trudno mu się dziwić - wszakże grał w tym zespole.

Na nagraniu, które pojawiło się w Lidze+, widać trybunę, na której siedział Boniek. W momencie, gdy Adamski pokonał Drągowskiego, widzowie wybuchnęli radością. Ale nie ci, którzy są związani z Widzewem. Oko kamery skupiło się na Zbigniewie Bońku, który z niedowierzaniem spoglądał na to, co przed chwilą się wydarzyło. 

Widzew na trzy kolejki przed końcem sezonu ma 36 punktów i znajduje się w strefie spadkowej. Do będącej na 15. pozycji - bezpiecznej Lechii Gdańsk - traci dwa punkty, ale strata może wzrosnąć. Wystarczy, że Gdańszczanie w poniedziałek wygrają z Radomiakiem. 

Wtedy Łodzianie do wydostania się ponad kreskę tracić będą trzy punkty - 39 punktów mają bowiem Korona Kielce, Cracovia i Motor Lublin. A jak wygląda najbliższy terminarz Widzewa? Zespół Aleksandara Vukovicia już 9 maja o 14:45 zagra u siebie z Lechią Gdańsk. 15 maja na wyjeździe zmierzy się z Koroną Kielce (20:30). Sezon skończy 23 maja w domowym starciu z Piastem Gliwice (17:30). 

Więcej o: