Ekstraklasa w majówkowej kolejce trochę usunęła się w cień na czas finału Pucharu Polski - w sobotę 2 maja Górnik Zabrze pokonał Raków Częstochowa (2:0) na Stadionie Narodowym. W niedzielę wszystkie oczy znów były zwrócone na ligowe rozgrywki. A trochę się działo.
Zaczęło się z przytupem, gdyż Termalica Nieciecza przegrała aż 1:5 z GKS-em Katowice i ostatecznie straciła szanse na utrzymanie. W kolejnym spotkaniu Zagłębie Lubin oraz Cracovia nie zachwyciły, bezbramkowo remisując - przez to Lubinanie stracili okazję na przybliżenie się do europejskich pucahrów. Na koniec dnia Pogoń Szczecin podejmowała Wisłę Płock i wygrała 3:0 po dublecie Filipa Cuicia oraz trafieniu Husseina Alego z 93. minuty - dzięki temu Szczecinianie awansowali z 15. na ósme miejsce w tabeli.
Tuż nad nimi są Płocczanie, którzy nie wykorzystali okazji, aby doskoczyć do czołówki w związku z potknięciami lub pauzą rywali. Liderem pozostaje Lech, mający sześć punktów przewagi nad drugim Górnikiem, który zaległy mecz z Arką rozegra 13 maja. Tego samego dnia drugi finalista PP, czyli Raków, podejmie Jagiellonię i będzie to arcyważne spotkanie dla walki o europejskie puchary. Aktualnie na najniższym stopniu podium, czyli tuż przed Białostoczanami oraz Częstochowianami, jest GKS Katowice.
Sprawdź również: Brutalny cios w gospodarza mundialu. Burmistrz wzywa kibiców do protestów
Jeśli chodzi o dół tabeli, to najbliżej podzielenia losów Termaliki są obecnie Widzew Łódź i Arka, która ma jednak mecz mniej. Poniżej granicy 40 pkt są również: Lecha (zagrała o jedno spotkanie mniej), Motor Lublin, Cracovia oraz Korona Kielce.
W jedynym poniedziałkowym meczu 31. kolejki Ekstraklasy o godz. 19:00 Radomiak Radom podejmie Lechię Gdańsk.