Dla Pogoni Szczecin niedzielne spotkanie 31. kolejki z Wisłą Płock jest jednym z najważniejszych meczów na drodze do utrzymania. Portowcy przedostatni raz zaprezentują się swoim kibicom na stadionie im. Floriana Krygiera i podopieczni Thomasa Thomasberga muszą wykorzystać każdą sprzyjającą okoliczność.
Przed meczem odbyło się uroczyste wręczenie pamiątkowej koszulki Fredrikowi Ulvestadowi. 33-letni pomocnik rozegrał już przeszło sto spotkań w barwach Pogoni. Wychowanek norweskiego Aalesunds do Szczecina trafił z tureckiego Sivassporu trzy lata temu i z miejsca stał się podstawowym piłkarzem drużyny.
Okolicznościowy prezent pomocnikowi wręczył właściciel klubu, Alex Haditaghi. Kanadyjczyk miał jednak jeszcze jedną niespodziankę. Wyciągnął nagle jeszcze jedną koszulkę, a nadruk na jej plecach wyjaśnił wszystko. "Fredrik zostanie w drużynie na dwa lata dłużej" - poinformował Haditaghi.
Zobacz też: Tak Cracovia walczy o utrzymanie. Wynik mówi sam za siebie
Norweg zapozował wraz z rodziną, trzymając w ręce trykot Pogoni z nadrukiem "Ulvestad 2028". Był to niespodziewany, ale również i niezwykle miły prezent dla szczecińskiej publiczności. Dotychczasowy kontrakt podstawowego piłkarza w drużynie Thomasa Thomasberga wygasał 30 czerwca 2026 roku.
Nowa umowa sprawia, że Norweg barwy Portowców będzie reprezentować przez kolejne dwa sezony. Niedzielne spotkanie z Wisłą Płock jest 102. meczem Ulvestada dla Pogoni. Strzelił 18 bramek, notując też 10 asyst. Tylko w bieżących rozgrywkach 33-letni pomocnik wystąpił w 31 spotkaniach. Pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców, dołożył do tego dorobku trzy asysty.
Fredrik Ulvestad jest jednym z jaśniejszych punktów Pogoni, która wciąż nie może być pewna utrzymania. Przed meczem z Wisłą Płock szczecińska drużyna zajmowała ostatnie bezpieczne miejsce, mając dwa punkty przewagi nad otwierającym strefę spadkową Widzewem.