Witamy w XXI wieku. Górnik Zabrze właśnie wrócił z zaświatów

Michał Trela
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Daty Pucharów Polski zdobywanych przez Górnik Zabrze wyglądają jak jakiś błąd w wyliczeniach. Niepasujący element. Zdobycie go w 2026 roku po 54 latach przerwy brzmi jak powrót człowieka na Księżyc. To, że jednak się wydarzyło, jest ważne nie tylko dla rzesz kibiców i dla Górnego Śląska, ale też dla całej polskiej piłki. Jedna z jej największych firm wróciła z zaświatów.

Choć Górnik Zabrze 24 z 26 sezonów w XXI wieku spędził w Ekstraklasie, dla kolejnych pokoleń kibiców i tak należał do przeszłości. Leżał na półce gdzieś między kartkami na mięso, oranżadą w proszku, a Wyścigiem Pokoju. Rzeczy, o których każdy słyszał w rodzinnych opowieściach, ale które coraz mniej osób faktycznie widziało. Szczególnie uderzało to podczas wizyt na jego stadionie, gdzie bardzo pielęgnowało się zawsze pamięć o klubowych legendach, coraz mocniej przypominających staruszków, a nie herosów z opowieści ojców i dziadków. Jakkolwiek aktualny Górnik by nie zagrał, zawsze i tak słyszał apel, by zagrał "jak za dawnych lat". Każdy dobry współczesny piłkarz i trener i tak nie był tak dobry, jak jego prapoprzednik. Podczas gdy w innych miastach świętowali mistrzostwa i puchary, w Zabrzu celebrowali tylko pamięć o triumfach osiągniętych kiedyś.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...