Najlepsza ofensywa w bieżącym sezonie Ekstraklasy należy do Lechii Gdańsk. Nadmorski zespół strzelił aż 57 goli w trzydziestu meczach i głównie dzięki temu nie jest obecnie w strefie spadkowej (mają bowiem też drugą najgorszą obronę w lidze). Choć ważną rolę odgrywają m.in. Camilo Mena (5 goli, 8 asyst) czy Aleksandar Cirković (6 goli i 5 asyst), absolutnie największą gwiazdą Gdańszczan jest napastnik Tomas Bobcek.
Słowak ma na koncie już 16 goli w tym sezonie Ekstraklasy. Daje mu to pozycję lidera klasyfikacji strzelców ex aequo z Karolem Czubakiem z Motoru Lublin. Bobcek co prawda wiosnę ma znacząco słabszą niż jesień, bo jesienią strzelił 13 bramek, a w 2026 roku tylko trzy. Słowak podpisał z obecnym klubem kontrakt do czerwca 2030 roku, niemniej zdaniem Tomasza Galińskiego z portalu WP SportoweFakty latem Bobcek najpewniej i tak odejdzie za duże pieniądze. W Trójmieście muszą już myśleć o wzmocnieniach na pozycji napastnika i w rzeczy samej angaż jednego piłkarza mieli sobie już zapewnić.
Jest nim Bakary Sonko. To zaledwie 18-letni zawodnik, reprezentant Senegalu do lat 17. Był zresztą z senegalską młodzieżówką na mistrzostwach świata U17 w Katarze w zeszłym roku. Jego kadra dotarła tam do 1/16 finału, a Sonko ustrzelił hattricka w starciu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Imponuje warunkami fizycznymi, bo mierzy aż 195 cm wzrostu. Z Lechią ma już trenować od kilku dni, a sam potwierdził, że podpisał już nawet umowę, tylko że z przyczyn formalnych Gdańszczanie nie mogą tego jeszcze ogłosić.
Sonko to w Lechii z pewnością melodia przyszłości. Na razie Gdańszczanie muszą skupić się na walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Mają 2 pkt przewagi nad strefą spadkową, a w poniedziałek 4 maja o 19:00 zagrają na wyjeździe bardzo ważny mecz z Radomiakiem Radom.