Oto co piłkarze Legii zrobili tuż przed golem. Przekaz był jasny

Dawid Szymczak
Pikarze Legii
PAP/Leszek Szymaski

Ten mecz wyglądał dokładnie tak, jak wygląda zarządzanie Legią Warszawa i Widzewem Łódź. Był wręcz idealnym symbolem pogubienia tych klubów i smutnej rzeczywistości, w której się znalazły. Z jednej strony - niewykorzystany potencjał i drużyna bez krzty polotu, a z drugiej - zbieranina przestraszonych zawodników, przekonanych do bronienia bezbramkowego remisu. To ciekawe, że w starciu przepłaconych piłkarzy najważniejszy okazał się akurat ten kupiony za drobne - Rafał Adamski, który jedynym golem w meczu dał zwycięstwo Legii.

Po wielu latach mecz Legii Warszawa z Widzewem Łódź znów był decydujący. Znów miał olbrzymią stawkę i znów wywoływał emocje. Wprawdzie już nie decydował o mistrzowskim tytule, a o utrzymaniu się w Ekstraklasie i uniknięciu absolutnej katastrofy. Ale właśnie dlatego stanowił tak bardzo symboliczną, obrazową i jaskrawą opowieść o tym, jak zarządzane są oba te kluby i jak nieskuteczne okazały się decyzje podejmowane przez ich prezesów i dyrektorów sportowych. Ten mecz był jak audyt pokazujący jakość ich pracy. Był symbolem ich pogubienia i przeglądem wszystkich nietrafionych pomysłów.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...