Widzew znajduje się w dramatycznej sytuacji. Łódzki zespół w meczu 31. kolejki Ekstraklasy przegrał 0:1 z Legią Warszawa. Zwycięskiego gola dla Wojskowych w ostatnich sekundach zdobył rezerwowy, Rafał Adamski. Taki rezultat sprawia, że Widzewiacy na pewno pozostaną w strefie spadkowej.
Bolesną w skutkach porażkę swoich podopiecznych skomentował trener Widzewa, Aleksandar Vuković. Szkoleniowiec stwierdził, że z przebiegu meczu jego podopieczni zasłużyli na punkt.
- Na pewno, jak w każdym meczu liczyliśmy na to, że wygramy. Mecz się tak układał, że można powiedzieć bliżej było zdecydowanie remisu. Jedna sytuacja w trakcie drugiej połowy, też po stałym fragmencie. Kiedy mieliśmy trochę szczęścia, ale na koniec drugiej takiej, tego szczęścia trochę zabrakło. Zostajemy bez tego punktu, na który uważam zapracowaliśmy, ale też prawda jest taka, że dla nas liczą się teraz trzy mecze, które zostały - powiedział w rozmowie z Canal+ Sport Aleksandar Vuković.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ekstraklasy. Legia zrobiła ogromny skok
- To nie było tak, że Legia nie miała żadnego wysiłku. To, że nie mieliśmy dogodnej sytuacji to prawda. Myślę, że na pewno zagrali dobrze w obronie. Nam też brakowało siły rażenia, też próbowaliśmy troszeczkę inaczej nadrobić te braki, które mieliśmy dzisiaj na boisku. Skoro nie udało się wygrać, to trzeba było zremisować, nie boli to, że nie stworzyliśmy wielu sytuacji, tylko to, że nie udało nam się zremisować - stwierdził rozczarowany Vuković.
Do końca sezonu zostały trzy kolejki, w następnej serii gier Widzew zmierzy się z Lechią Gdańsk.