Ostre reakcje po meczu Legia - Widzew. "Mało komu będzie ich brakować"

Mecz Legii z Widzewem nie porywał. Ostatecznie w ostatnich sekundach to legioniści wyrwali cenne zwycięstwo. Jednak mimo to piłkarzom tego klubu, podobnie jak Widzewa, oberwało się za to, co pokazali. "Bez względu na sympatie kibicowskie, po takim meczu - tak czysto piłkarsko - mało komu będzie brakować w lidze Legii i Widzewa, jeśli rzeczywiście spadną" - stwierdził Mateusz Ligęza z Radia ZET.
Jean Pierre Nsame
PAP/Leszek Szymaski

Mecz Legii z Widzewem zapowiadał się, jako mecz walki o utrzymanie w Ekstraklasie. Jednak samo spotkanie rozczarowało - niewiele strzałów, szarpane akcje, ale ostatecznie w 97. minucie Rafał Adamski strzelił gola na 1:0 i dał swojej drużynie cenne zwycięstwo. "W takich meczach często decyduje jedna akcja. I dziś było tak samo. Fran Alvarez głupio faulował przy linii bocznej boiska i dał Legii szansę na jedną ostatnią wrzutkę. Tyle wystarczyło. Legia w pole karne posłała wszystkie siły i po ogromnym chaosie bramkę do siatki wpakował Adamski. Legia wygrała 1:0 i jest już o krok od utrzymania" - opisywał na łamach Sport.pl Bartosz Naus.

Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio

Ostre reakcje po meczu Legia - Widzew

Po tym meczu nie można było spodziewać się innych reakcji, jak tylko tych krytycznych. "Przypominam, że na boisku przy Ł3 biega kilku aktualnych, bądź byłych reprezentantów Polski" - wymownie stwierdził były piłkarz Legii - Wojciech Kowalczyk.

Później, po bramce Adamskiego były piłkarz napisał krótko: "Ja pi**** co za cud. Idę na spacer".

Wojciech Piela z "Weszło" wrzucił nagranie ze strzelonej bramki i napisał: "To będzie długa Majówka w Warszawie"

Grzegorz Hałasik z Polskiego Radia Poznań nie wytrzymał do końca tego spotkania. "Trochę zerkałem na Legia - Widzew, ale nie wróciłem po przerwie. Odnoszę wrażenie, że walka o utrzymanie się stoi na innym poziomie, niż o tzw. 'najwyższe cele'" - stwierdził.

Z kolei Karol Tyniec z portalu legia.net i igol.pl stwierdził, że "miód dla oczu, to to nie jest...".

"Bez względu na sympatie kibicowskie, po takim meczu - tak czysto piłkarsko - mało komu będzie brakować w lidze Legii i Widzewa, jeśli rzeczywiście spadną. Lek nasenny nowej generacji czyli wielki klasyk w…niestrawnym wydaniu" - podsumował Mateusz Ligęza z Radia ZET.

Więcej o: