Piątkowe starcie Legii i Widzewa "na papierze" powinno rozstrzygać o tym, która z drużyn zajmie wyższe miejsce w czołówce ligowej tabeli. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i na cztery kolejki przed końcem sezonu oba zespoły muszą się martwić o swój ligowy byt.
Na kilka dni przed meczem polskie media obiegła informacja przekazana przez Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki", mówiąca o tym, iż łódzki klub poważnie rozważa zakontraktowanie Juergena Elitima na kolejny sezon w swoich szeregach, o czym szerzej informowaliśmy na łamach "Sport.pl": Gorąco przed hitem Ekstraklasy. Widzew chce podkraść piłkarza Legii. Do medialnych doniesień zdołał się odnieść trener "Wojskowych", Marek Papszun, którego nie dziwiły tego typu zagrania ze strony drużyny przeciwnej przed tak ważnym spotkaniem.
Działa Widzewa w kwestii transferu Kolumbijczyka, którego kontrakt z Legią kończy się 30 czerwca, skomentował Bogusław Leśnodorski, były prezes warszawskiej drużyny. 50-latek docenił ruch ze strony Łodzian przed tak ważnym meczem. - Prawdopodobnie jest to gra nerwów. Mądry ruch ze strony Widzewa. Trochę zamieszania - nie wiadomo czy Elitim zostanie, czy nie. To taki piłkarz, który wydawał się jakiś czas temu, szczególnie w zeszłym sezonie, potencjalnym liderem drużyny. Ten sezon ma dużo słabszy - nie wiem, co o nim sądzić. Wydaje mi się, że ma potencjał - nie wiem, czy ma problem z mentalem, czy z czymś innym - powiedział Leśnodorski na "Weszło TV".
26-latek jest piłkarzem stołecznego klubu od lipca 2023 roku. W ocenie Leśnodorskiego gra piłkarza w obecnych rozgrywkach nie jest niczym nadzwyczajnym. - Gra solidnie, ale fajerwerków nie ma. Nie wiem, czy byłaby to tak duża strata. Ale na pewno przed meczem z Widzewem dodaje to dużo pikanterii - dodał były współwłaściciel Legii.
Kolumbijski pomocnik w 31 spotkaniach rozegranych dla "Legionistów" w tej kampanii zanotował trzy trafienia oraz dołożył do tego trzy asysty.
Mecz pomiędzy Legią a Widzewem odbędzie się w piątek 1 maja. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:30 na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie.