Rozgrywki PKO BP Ekstraklasy wchodzą w decydującą fazę. Na zaledwie cztery spotkania przed zakończeniem sezonu 2025/26 w strefie spadkowej do I ligi znajdują się: Widzew Łódź, Arka Gdynia oraz pewna spadku Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Na ostatnim miejscu, które gwarantuje utrzymanie, sklasyfikowana jest Legia Warszawa. Podopieczni Marka Papszuna po porażce 0:4 w Poznaniu z Lechem będą chcieli powetować sobie ten wynik w piątkowym meczu przeciwko Widzewowi przy Łazienkowskiej.
Warszawski klub boryka się z wielkimi problemami. Przerwę zimową spędził na gronie trzech drużyn zagrożonych spadkiem do I ligi. Choć po przyjściu Papszuna Legia wydostała się z dołka tabeli, to gra zespołu nadal pozostawia wiele do życzenia.
W rozmowie z TVP Sport Tomasz Łapiński, a więc były piłkarz Widzewa oraz Legii, ocenił szanse zespołów przez piątkowym spotkaniem. - Presja na obu zespołach będzie ogromna i na tym polega cała zabawa. Wygra ten, kto szybciej opanuje nerwy i będzie silniejszy mentalnie. Moim zdaniem kluczowe będzie zachowanie spokoju i odporność psychiczna – każde zaburzenie i nadmierny stres podziała negatywnie. Nie liczę na wyjątkowe widowisko, to nie będzie uczta piłkarska, zwycięży chłodna kalkulacja i pragmatyzm. Najważniejsze będą punkty - ocenił 56-latek.
- Legia przystąpi do meczu po klęsce 0:4 w Poznaniu, ale to jej pierwsza porażka od dziesięciu kolejek, więc za nią cykl spotkań wskazujących, że coś drgnęło. Na pewno nie jest idealnie, ale w porównaniu do tego, co się działo jesienią, Legia zrobiła krok wprzód. (...) W Widzewie też widać niewielki postęp – ostatnia wygrana nad Motorem to drobna iskierka nadziei. W obu przypadkach trudno cokolwiek wyrokować, wszystko jest możliwe. Stwierdzenie, że najgorsze za nimi – wciąż na wyrost - kontynuował były piłkarz, który koszulkę Widzewa zakładał w swojej karierze 313 razy.
Łapiński nie spodziewa się specjalnie pięknego widowiska w stolicy w piątkowy wieczór. W przypadku tego spotkania najważniejsza będzie zdobycz punktowa. - Nie sądzę, by któraś z drużyn zaryzykowała i ruszyła na rywala. Spodziewam się zamkniętego meczu, w którym niewiele będzie się działo. Oba zespoły będą liczyły na jedną, jedyną okazję i wyjątkową skuteczność w obronie i ataku. 0:0 lub 1:0 dla którejś z drużyn to najbardziej prawdopodobny wynik - wyrokował 36-krotny reprezentant Polski.
Mecz Legia Warszawa - Widzew Łódź rozpocznie się o godzinie 20:30 w piątek 1 maja.