Po 30 kolejkach spotkań PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa znajduje się na ostatnim bezpiecznym miejscu (15.) w ligowym zestawieniu z dorobkiem 37 punktów. O jedną pozycję niżej klasyfikowany jest Widzew Łódź. Podopieczni Aleksandara Vukovicia tracą do "Wojskowych" zaledwie jeden punkt. Tuż za plecami obydwu zespołów znajduje się Arka Gdynia (34 punkty - mecz z Lechem w Poznaniu w tej kolejce) oraz pewna spadku Bruk-Bet Termalica Nieciecza. W związku z taką sytuacją w tabeli zwycięzca pojedynku pomiędzy Legią a Widzewem znacząco może przybliżyć się do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej nad Wisłą.
Bezpośrednio przed tym starciem Tomasz Włodarczyk z kanału "Meczyki" przekazał informację o tym, jakoby łódzki klub był zainteresowany zakontraktowaniem... pomocnika Legii, Juergena Elitima, któremu kontrakt w stolicy kończy się 30 czerwca tego roku. 26-latek miałby być idealną opcją w związku z kontuzją Lukasa Leragera, o czym informowaliśmy na Sport.pl: Gorąco przed hitem Ekstraklasy. Widzew chce podkraść piłkarza Legii.
Do medialnych sensacji odniósł się podczas konferencji przedmeczowej szkoleniowiec Legii, Marek Papszun. 51-latek został poproszony o skomentowanie tych informacji. - Gramy z Widzewem. Wiadomo, takie triki są znane przed meczem. Trzeba robić jakiś szum, żeby zasiać w obozie przeciwnika trochę niepokoju, ale ja podchodzę do tego ze spokojem. Eli jest liderem Legii Warszawa. Jest zawodnikiem, który trzyma poziom, na którego można liczyć - przyznał trener cytowany przez portal Legia.net.
"Nie jestem osobą, która odpowiada za transfery. To zadanie dyrektora sportowego i osób zarządzających pionem sportowym. Czasem konsultujemy pewne kwestie, ale decyzje zależą od wielu czynników i nie zawsze są podejmowane przeze mnie" - skwitował Papszun.
Juergen Elitim w barwach Legii rozegrał w tym sezonie 31 spotkań, w których zdobył trzy bramki i zaliczył także trzy asysty. Kolumbijczyk trafił do stolicy w lipcu 2023 roku z angielskiego Watford.