Lechia Gdańsk to jedno z przyjemniejszych zaskoczeń tego sezonu Ekstraklasy. Pomimo rozpoczęcia sezonu z ujemnymi punktami drużyna Johna Carvera szybko wyszła na prostą. Co ważne dla kibiców - ma realne szanse na utrzymanie w elicie, a w wielu meczach zaprezentowała ofensywną grę, która cieszyła oko obserwatorów. Nic więc dziwnego, że piłkarze z Trójmiasta wzbudzają zainteresowanie możniejszych klubów.
"Iwan Żelizko na liście życzeń Szachtara Donieck. Ukraiński klub bacznie się przygląda zawodnikowi Lechii i chciałby tym transferem wzmocnić rywalizację w środku pola. Na razie brak oficjalnej oferty" - czytamy na profilu Tomasza Hatty na profilu X, który powołuje się na informacje portalu Sport.ua.
Żelizko to defensywny pomocnik, który w Gdańsku występuje od 2023 roku. W tym sezonie rozegrał dla Lechii 27 meczów, w których zdobył sześć goli i zanotował sześć asyst. Łącznie w 84 spotkaniach w barwach gdańskiego klubu strzelił aż 12 goli. Jego znakiem firmowym są uderzenia z dystansu.
Co ciekawe na temat polskiej ligi - kilka miesięcy temu - w bardzo pozytywny sposób wypowiadał się dyrektor sportowy Szachtara Donieck Darijo Srna.
- Bardzo się rozwinęliście. Nie będzie zaskoczeniem to co powiem, ale macie świetnych kibiców i fantastyczną infrastrukturę. Naprawdę - wiele krajów może wam jej zazdrościć. Macie dosłownie wszystko żeby osiągać świetne wyniki. Legia, Lech, Wisła, Lechia, która ma świetny stadion. Szkoda, że nie oglądamy tych klubów częściej i regularniej w europejskich pucharach - mówił w rozmowie ze Sport.pl.
Kto wie? Być może wkrótce chorwacka legenda klubu z Doniecka przeprowadzi transfer z udziałem zawodnika z polskiej ligi. Warto przypomnieć, że Iwan Żelizko - choć jest Ukraińcem - nigdy nie grał w tamtejszej najwyższej klasie rozgrywkowej. Do Lechii trafił z łotewskiej Valmiery.