W minioną niedzielę Legia Warszawa poniosła sromotną porażkę, przegrywając 0:4 z Lechem Poznań. Na domiar złego Legia grała od 21. minuty w osłabieniu po tym, jak Rafał Augustyniak zobaczył czerwoną kartkę za faul na Leo Bengtssonie. - W mojej opinii ta kartka była zupełnie niezasłużona, będziemy walczyć o to, by była anulowana, a Rafał mógł zagrać w kolejnym meczu - przekazał Marek Papszun, trener Legii, na pomeczowej konferencji prasowej. W piątek Legia zagra u siebie z Widzewem Łódź.
Sprawą z kartką Augustyniaka zajęło się Kolegium Sędziów PZPN. Z raportu wynika, że sędzia VAR popełnił błąd, ingerując w pierwotną decyzję głównego arbitra.
"W sytuacji, gdy elementy podjętej decyzji dotyczą subiektywnej oceny natury faulu (czy jeszcze faul jest nierozważny, czy już poważny), to pierwotna decyzja sędziego nie zostanie zmieniona, dopóki nie nastąpi "jednoznaczny i oczywisty błąd". Z tego powodu pierwotna decyzja sędziego z boiska powinna być zaakceptowana przez sędziego VAR i nie traktowana jako podlegająca wideoweryfikacji" - czytamy w artykule PZPN-u.
Ta analiza Kolegium Sędziów daje zatem nadzieję Legii, że odwołanie przyniesie skutek i Augustyniak będzie mógł zagrać w piątkowym starciu z Widzewem.
"Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec sędziów, którzy tym sposobem przesądzili ostatecznie o wyniku?", "przyznali się do błędu, nie spodziewałem się", "teraz będą jaja, jak nie cofną tej czerwonej", "to zakrawa na niezłe jaja", "dlaczego wszyscy widzieli, że to faul na żółtą kartkę, tylko sędzia na VAR-ze widział inaczej?", "jakie konsekwencje spotkają sędziów spotkania?", "to rzucanie koła ratunkowego Legii" - czytamy w komentarzach internautów na portalu X.
Zobacz też: Gorąco przed hitem Ekstraklasy. Widzew chce podkraść piłkarza Legii
Już wcześniej krytycznie decyzję VAR-u komentował Adam Lyczmański, ekspert sędziowski w Canal+ Sport.
- Zakroczna noga gracza Lecha jest trącona, ale noga zawodnika Legii nie jest zakotwiczona. To jest dosłownie ułamek sekundy, gdy ta noga się lekko wygina. To jest kluczem do oceny. Pierwsza decyzja, którą Piotr Lasyk podjął z boiska, była optymalna i prawidłowa. Gdyby ona została podtrzymana, zapewne dzisiaj byśmy nawet o niej nie mówili. Moim zdaniem to nierozważny atak w nogi przeciwnika, a nie poważny, rażący faul - tłumaczył Lyczmański.
Legia Warszawa zajmuje 15. miejsce w Ekstraklasie z 37 punktami i ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, którą otwiera Widzew. Spotkanie Legia Warszawa - Widzew Łódź odbędzie się w piątek o godz. 20:30.