Zbliżający się do końca sezon 2025/26 oznacza, że Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN ma ręce pełne roboty. To teraz właśnie podejmowane są decyzje dotyczące przyszłorocznych rozgrywek - członkowie komisji analizują wnioski składane przez poszczególne kluby.
I jak zwykle na przełomie kwietnia i maja, komisja rozpoczyna ogłaszanie podjętych decyzji. Tradycyjnie, na pierwszy ogień idą kluby ekstraklasowe. 28 kwietnia pojawiły się pierwsze komunikaty potwierdzające otrzymanie licencji na przyszłoroczne rozgrywki. Wśród klubów, które pochwaliły się prawem gry w Ekstraklasie w sezonie 2026/27 jest Górnik Zabrze, Radomiak Radom czy Lechia Gdańsk.
"Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN przyznała Lechii Gdańsk licencję na grę w PKO Bank Polski Ekstraklasie oraz w rozgrywkach klubowych UEFA w sezonie 2026/2027" - przekazuje oficjalne konto gdańskiego klubu. Nie podano jednak informacji, że podjęto decyzję o objęciu klubu nadzorem infrastrukturalnym oraz finansowym.
Zobacz też: To oni pokażą Ligę Mistrzów w Polsce! Wiemy, kto wygrał rekordowy przetarg
Nie dziwi zwłaszcza szczególna kontrola dotycząca finansów klubu. W maju zeszłego roku decyzją Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych Lechia otrzymała licencję na grę w ekstraklasie, obarczoną jednak karą odjęcia pięciu punktów w bieżących rozgrywkach. Wszystko przez fatalną sytuację finansową klubu. Było tak źle, że Ekstraklasa przekazała klubowi pieniądze na spłatę transferu Tomasza Wójtowicza z Ruchu Chorzów.
W październiku natomiast Izba Rozstrzygania Sporów FIFA przyznała rację byłym piłkarzom Lechii. Conrado i Luis Fernandez mieli otrzymać od klubu ponad 2 miliony euro. Wygląda jednak, że sytuacja w Gdańsku została choć trochę uspokojona. Nadzór finansowy jest, owszem - ale tym razem Lechia nie otrzymała punktów ujemnych i sezon 2026/27 rozpocznie z czystym kontem.
W oficjalnym komunikacie Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o działaniach komisji. Wszystkie kluby Ekstraklasy pozytywnie przeszły weryfikację i otrzymały licencję na grę w przyszłorocznych rozgrywkach, jednak jedynie Górnik Zabrze nie został objęty żadnym nadzorem. Pogoń Szczecin natomiast została objęta nadzorem finansowym. Aż czternaście klubów otrzymało nadzór infrastrukturalny, a Cracovia - zarówno finansowy, jak i infrastrukturalny.
Cracovia w sierpniu zeszłego roku została przejęta przez Roberta Platka, amerykańskiego multimilionera. Działania jego podwładnych sprawiły, że wdowa po prof. Filipiaku - Elżbieta Filipiak - zrezygnowała z funkcji prezesa zarządu. - Jeżeli klub zaczyna być elementem "portfela", zmienia się wszystko. Dla klubu o takim charakterze i historii jest to realne ryzyko, które musi zostać nazwane - mówiła wtedy. Sytuacji Cracovii ze szczegółami przyjrzał się dziennikarz Sport.pl, Aleksander Bernard.
Co ciekawe, tylko trzy kluby nie otrzymały licencji na udział w rozgrywkach klubowych UEFA. Są to Arka Gdynia, Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Radomiak Radom. Pierwsze dwa nie mają już nawet matematycznych szans na to, by wywalczyć sobie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Radomiak natomiast, przy rewelacyjnej końcówce, mógłby to osiągnąć.